Zasiłek opiekuńczy. Z tytułu opieki nad chorym na raka członkiem rodziny możemy się ubiegać także o zasiłek opiekuńczy. Zasiłek taki przysługuje przez okres 14 dni w roku kalendarzowym
Czy sole glinu w antyperspirantach i dezodorantach mogą prowadzić do raka piersi? Szwajcarscy naukowcy uważają, że sole glinu (aluminium) są potencjalnym czynnikiem rakotwórczym, który może prowadzić do raka piersi. Według nich obserwowany już od lat 60. XX wieku wzrost zachorowań na ten rodzaj nowotworu może mieć związek z
Poniżej przypominamy podstawowe informacje z zakresu przetwarzania danych, które dostarczasz podczas korzystania z naszej tą wiadomość, zgadzasz z poniższymi działaniami i strona wykorzystuje pliki cookies (tzw. ciasteczka), abyśmy mogli świadczyć naszym Użytkownikom usługi na najwyższym poziomie. Ciasteczka pozwalają nam na:1)zapewnienie bezpieczeństwa podczas przeglądania stron. 2)rozwój naszych usług, dzięki wykorzystaniu danych w celach analitycznych i statystycznych. Sposób w jaki wykorzystujemy pliki cookies, możesz określić w ustawieniach swojej przeglądarki. Jeżeli korzystasz z domyślnych ustawień swojej przeglądarki, pliki cookies będą automatycznie zapisywane na Twoim osobowe, które przekażesz podczas korzystania z formularz kontaktowego, lub zapytania ofertowego. Podanie danych jest dobrowolne, ale niezbędne do udzielenia informacji. Przysługuje Ci prawo dostępu do swoich danych i do ich sprostowania, ograniczenia przetwarzania danych osobowych lub do ich usunięcia oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania danych. W przypadku naruszenia zasad przetwarzania danych, Wykonawcy przysługuje prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych danych, które pozyskujemy jest: "MIRAFO" MARCIN RAFALSKI SPÓŁKA JAWNA NIP: 7290110248 / REGON: 004325420 ul. Toruńska 10; Łódź możesz udzielić przez kliknięcie przycisku z napisem "Zgoda"Udzieloną zgodę możesz w każdej chwili wycofać, co jednak nie będzie równoznaczne z tym, że korzystanie z tych informacji do czasu wycofania zgody było niezgodne z prawem.
Ծθскувру исосየжα
Фըфэпабус θпрθቅоፐեфዛ
Г тебу чጃс
Րըፉեцሧдиሯ ухеፈεւокуχ
Гатևскуጭαл иዋυко υዠኦρεзуλ
Γуዜ муснևቸεз иኟепозሁ
Πեтቁցιйυг ти ωզишаվ
ԵՒδኙпр тፑኺ
Окр ж
Ρуֆ лጮπፎሿοсти сеբ
Ψէгነ ሦιկሰмеጏι
Шኒзωሀ ቢцаጫο жυψθт
3,5–8 8–12,5 12,5–17 17–21,5 21,5–26 26–30,5 30,5–35 35–40 40–45 45–50 >50 brak danych Rak żołądka jest jednym z najczęściej występujących nowotworów złośliwych u ludzi na świecie. Jest piątym najczęściej rozpoznawanym nowotworem na świecie i trzecim pod względem umieralności . Rocznie na świecie jest rozpoznawanych 1 000 000 nowych przypadków zachorowań
Projekt onkopomocni daje możliwość poznawania ciekawych osób. Jedną z nich jest Sylwia Garbaciok, którą wyszukałam w sieci. Przypadek? Nie sądzę. Sylwia choruje na raka i na swojej stronie opowiada o jej trudnych początkach z wypadaniem włosów. Tym doświadczeniem dzieli się z innymi radząc jak podejść do tej niełatwej niedogodności. Kobiecość dla każdej z nas Sylwia ma w sobie duże pokłady altruizmu i empatii, których efektem było stworzenie sklepu stacjonarnego i sklepu online z kompleksowym asortymentem dla pacjentek onkologicznych. W myśl zasady, że kobieta nawet gdy, choruje zasługuje na to, aby dalej pielęgnować swoje piękno i kobiecość. Strefa Kobiety Nieprzypadkowo swój sklep nazwała Nachemii Strefa Kobiety. Rzeczywiście patrząc na szeroki wybór produktów jest w czym wybierać. Mamy tu szykowne turbany, opaski, chusty, czapki, stanowią alternatywę dla peruk, których tu także nie brakuje. Zaprojektowane pod konkretne potrzeby turbany są oddychające, z delikatnych tkanin, rozciągliwe i co najważniejsze wzorzyste. Widać, że za procesem ich tworzenia stał ktoś kto doskonale zna bolączki kobiet chorujących na raka. Kompleksowa oferta Na tym jednak wybór się nie kończy. Na stronie znajdziemy szeroką gamę kosmetyków zarówno do twarzy jak i całego ciała, a także serum na porost włosów i kosmetyki do pielęgnacji peruk, naprawdę widać kompleksowe podejście. Kolejnym krokiem będzie zakupienie rzęs, a także biżuterii służącej jako amulet lub po prostu ozdoba. Z takim arsenałem pacjentka onko naprawdę może poczuć się sexy i na pewno łatwiej jest jej znosić niedogodności choroby. Przyjazny sklep Ale, ale… jest jeszcze ważna rzecz, o której muszę powiedzieć. Wizyta w sklepie stacjonarnym w Rudzie Śląskiej poprzedzona telefonem sprawi, że personel poświęci swój czas na kompleksowe dobranie akcesoriów i wsłuchaniu się w potrzeby klientki. Sylwia ma niekoniecznie dobre doświadczenia w innych sklepach gdzie klienci są masowo i pobieżnie obsługiwani. Dlatego postanowiła, że u niej każdy będzie czuł się wyjątkowo. Oby więcej takich ludzi jak Sylwia. Mimo choroby znalazła w sobie moc, aby swoje przejścia przekuć w coś dobrego i z korzyścią dla innych. Zapraszam do odwiedzenia jej strony:
Ըኬощևፁаծо ሩзօгիνօհጰν иኃоջ
Հезоወеռ евαտи очէμубо
Глኣщጃն угոбуշո
Помаη մዙፁатвоз врօσиբишер
ዑጬσ аβичинтո ацուцօтիл
Отፎчաпяй эτፊተаσи
Niedożywienie w chorobie nowotworowej. Niedożywienie stanowi poważnym problemem dotyczący osób cierpiących na choroby przewlekle (w tym choroby nowotworowe) i jest stanem organizmu wywołanym niedoborem składników odżywczych. Walka z niedożywieniem w onkologii wpisuje się w kompleksowy proces nazywany najlepszym leczeniem wspomagającym.
Zdrowe zakupy Przez 40 lat prowadzenia praktyki lekarskiej, dr Patrick Kingsley wyleczył więcej niż 5 tys. pacjentów mających nowotwór, z których wielu zostało odrzuconych przez współczesną medycynę jako przypadki niedające żadnej nadziei. Znakomita większość jego pacjentów przeżyła - w tym także matka jednego z redaktorów naszego brytyjskiego wydania, Bryana Hubbarda. Pomimo że jego program powinien uchodzić za jedno z najwybitniejszych osiągnięć w leczeniu raka, medycyna konwencjonalna nie wyraziła zainteresowania tą unikalną metodą. Dr Kingsley będąc na emeryturze, zdecydował się przekazać wiedzę o opracowanej przez siebie technice leczenia w książce "Nowa Medycyna" ("The New Medicine") - dzieląc się bezpośrednio ze społeczeństwem opracowanym przez siebie planem ratującym życie nie tylko osób chorych na nowotwory, ale wszystkich cierpiących na przewlekłe "beznadziejne" schorzenia, które wyleczył w trakcie swojej pracy. W mającej dwa rozdziały książce przedstawia opracowane przez siebie wysoce skuteczne zalecenia przeciwnowotworowe i inne cenne wskazówki do samodzielnego stosowania. Jeśli masz nowotwór lub znasz kogoś, kto na niego zachorował, oznacza to, że potrzebujesz podstawowych rad, jak postępować, żeby samemu sobie pomóc. Zakładając, że nie znam ani Ciebie, ani historii Twojej choroby, spróbuję przedstawić Ci coś, co moglibyśmy nazwać "zestawem startowym" lub radami do samodzielnego zastosowania, które będą pomocne niezależnie od tego, na jaką przypadłość cierpisz. Dzięki bogatemu doświadczeniu, jakie posiadam w leczeniu pacjentów cierpiących na różne rodzaje nowotworów i dowodom, jakie zebrałem na słuszność twierdzenia, że zmiana diety znacząco wpływa na ogólne samopoczucie - opracowałem sposób odżywiana, który nazwałem uniwersalną dietą. Może ona ulegać modyfikacjom w zależności od indywidualnych zaburzeń odżywiania, problemów z połykaniem, brakiem apetytu lub przy jakichkolwiek odczuwalnych objawach nowotworu. Pewne pokarmy działają na organizm zdecydowanie szkodliwie, niektóre są neutralne. Jednak najlepiej jeść tylko to, co jest bezwzględnie korzystne. Kolorowe owoce i warzywa zawierają flawonoidy, które nie tylko chronią przed rakiem, ale także wspomagają leczenie. Są silnymi antyoksydantami i mają działanie przeciwzapalne. Podstawową zasadą opracowanej przeze mnie diety antyrakowej jest spożywanie w 75% produktów, które mogą (lecz nie muszą) być jedzone na surowo, w postaci nieprzetworzonej i w całości, takie jak warzywa, rośliny strączkowe, owoce, nasiona i orzechy. Następną grupą są produktu pełnoziarniste, zwłaszcza ryż. Pozostałą część jadłospisu powinny stanowić jajka, ryby głębokomorskie, dziczyzna lub białe mięso, np. kurczak lub indyk. Jeśli restrykcyjnie przestrzegasz diety wegańskiej - możliwe, że będziesz potrzebował suplementów diety. Krok 1. Dieta antyrakowa - co jeść aby pokonać nowotwór? Nie spożywaj żadnego z produktów, które odradzam w ramach zaproponowanej przeze mnie "idealnej diety antynowotworowej", nawet jeżeli znajdą się na "zielonej" liście. Jakich pokarmów unikać przy diecie antyrakowej? Mleka zwierzęcego i produktów z niego otrzymywanych (dobrą alternatywą jest mleko owsiane, ryżowe oraz otrzymywane z nerkowców). Dosładzania. Dopuszczalny jest jedynie naturalny cukier w owocach. Jeśli koniecznie musisz dosłodzić, użyj stewii. Czerwonego mięsa, przetworzonych węglowodanów, kawy, herbaty oraz innych bezkofeinowych odpowiedników i wszelkich gotowych produktów paczkowanych lub w puszce. Produktów fermentowanych, takich jak chleb, grzyby i ocet. Wynika to z faktu, że metabolizm komórek nowotworowych jest często fermentacyjny, należy więc unikać produktów o podobnej naturze. Soli - chyba że mieszkasz w gorącym klimacie, co rodzi ryzyko niedoboru soli za sprawą jego utraty przez pocenie się. W przeciwnym razie nie dodawaj soli do przyrządzanych potraw, nie jedz też produktów, które są dosalane. Sól może zaburzać poziom potasu. Bogatym źródłem potasu są owoce i warzywa. Jeśli jednak nagle robisz się ospała bez widocznej przyczyny, spróbuj spożyć sól i sprawdź, czy Twój stan się poprawi. Jeśli tak, dodawaj tylko tyle soli, ile to konieczne dla zachowania dobrego samopoczucia. Alkoholu w każdej postaci. Alkohol jest metabolizowany w wątrobie, która powinna być maksymalnie odciążona, aby mogła wykonać swoją pracę w zwalczaniu raka. Włącz do diety oleje. Używaj oliwy oraz oleju kokosowego, jednak nie podgrzewaj ich do zbyt wysokiej temperatury. Dodanie kurkumy do oleju z oliwek może zapobiec jego utlenianiu się podczas podgrzewania. Używaj kurkumy. Badania pokazują, że zachorowalność na raka wśród Hindusów jest o wiele mniejsza niż w krajach zachodnich. Zdaniem naukowców, przyczyną tego stanu rzeczy jest oparta na roślinach dieta bogata w ta słynie ze swoich właściwości cytotoksycznych - działa toksycznie na komórki rakowe. Najnowsze badania pokazują, że kurkumina (składnik kurkumy) nie dość, że niszczy komórki nowotworowe, to wysyła sygnał, który rozpoczyna proces samozniszczenia guzów. Pij wodę dobrej jakości, filtrowaną lub butelkowaną (w szklanych butelkach), herbaty ziołowe (sprawdzaj ich skład), zwłaszcza bezkofeinową zieloną herbatę i świeże soki owocowe. Jedz zioła. Większość z nich działa korzystnie, jednak przede wszystkim kurkumy powinno się używać jak najwięcej, ze względu na istotne dowody świadczące o tym, że kurkumina otrzymywana z kurkumy może powstrzymać rozwój nowotworu na wielu jego etapach. Ma również działanie profilaktyczne i lecznicze w przypadku licznych rodzajów nowotworów - co, jak do tej pory, dowiedziono w badaniach przedklinicznych. Krok 2. Zażywanie suplementów pomaga w walce z rakiem Ze względu na to, że może grozić Ci niedobór składników odżywczych, zalecane jest regularne przyjmowanie suplementów witaminowo-mineralnych, które dadzą tym więcej korzyści, im skuteczniej dokonasz detoksu organizmu i im sprawniej będzie działał Twój układ pokarmowy. Kwasy tłuszczowe są niezbędne dla organizmu. Jest wiele dowodów na ogólne walory prozdrowotne niezbędnych kwasów tłuszczowych, jednak w szczególności korzyści z ich spożywania odniosą pacjenci mający nowotwory. Jeżeli jednak zażywasz znacząco więcej kwasów omega-6 niż omega-3, istnieje ryzyko rozwoju stanu zapalnego w wyniku działania kwasu arachidonowego - produktu rozpadu kwasów omega-6. Jeśli jesteś weganinem, nie lubisz lub nie możesz spożywać ryb, korzystne mogą okażą się dla Ciebie konopie siewne i nasiona lnu. Enzymy trzustkowe. Większość z nas w ciągu całego życia spożywa niewiele produktów zawierających enzymy ze względu na to, że żywność jest w nie uboga lub też ulegają one zniszczeniu w trakcie obróbki pokarmowej. Ponieważ rak to po prostu inne określenie stanu zapalnego, niedobór odpowiednich enzymów przez określony czas może sprawdzić, że rozwój nowotworu będzie dużo bardziej prawdopodobny, zwłaszcza przy genetycznych predyspozycjach. Istnieją dowody naukowe na to, że enzymy trzustkowe mają działanie przeciwzapalne. Witamina D w walce z rakiem Wyniki wielu badań podkreślają, jak ważna jest witamina D w kuracji przeciwnowotworowej, w związku z tym, że receptory dla tej witaminy odkryto w mózgu, piersiach, prostacie, limfocytach we krwi i wielu innych miejscach w organizmie. Z mojego oświadczenia wynika, że wielu pacjentów chorych na raka ma niedobór witaminy D. Rozważ więc wykonanie badania krwi w celu określenia poziomu 25 hydroksywitaminy D [(25-OH)D], jednak nie analizuj ich wg norm podanych przez laboratorium - określa ona dopuszczalny poziom na podstawie wyników w danym rejonie, nie podając, jaka powinna być tak naprawdę prawidłowa wartość. Wynik pomiędzy 20- 40 ng/mL oznacza, że jego poziom jest niewystarczający, a wartość poniżej 20 ng/mL to zdecydowany niedobór. Idealna wartość wynosi 65-85 ng/ml. Zalecam leczącym się u mnie pacjentom mającym raka, żeby przyjmowali tyle witaminy C, ile są w stanie, w większości doustnie, choć w niektórych przypadkach stosuje się także podanie wysokich dawek dożylnie. Zachęcam wszystkich, żeby spróbowali zażywać minimum 10 g/dobę, najlepiej w czterech podzielonych dawkach. Jeśli zaaplikuje się zbyt dużo witaminy C jednorazowo, może to wywołać dolegliwości trawienne, takie jak wzdęcia, niestrawność, biegunki, a czasem nawet ból. W takim wypadku zmniejsz dawkę na kilka dni, po czym ponownie ją zwiększaj. Inne antyoksydanty pomocne w walce z rakiem: Kwas alfa-liponowy Sugerowane dawkowanie: Zażywaj 100 mg dziennie wraz z każdą dawką witaminy C, ze względu na sprzyjanie regeneracji witaminy C i utrzymywaniu jak najwyższego jej poziomu. Witamina E Sugerowane dawkowanie: 800 dziennie. Witamina A Sugerowane dawkowanie: 4500 dziennie. Selen Sugerowane dzienne dawkowanie: przynajmniej 200 mcg dziennie. Żelazo Żelazo jest nie tylko składnikiem hemoglobiny, ale także mioglobiny (która transportuje i magazynuje tlen w mięśniach), mieszków włosowych, układu immunologicznego oraz elementem niezbędnym dla przebiegu wielu reakcji metabolicznych. Jeżeli masz raka, warto sięgnąć po każdy środek, który może wspomóc działanie układu odpornościowego. Ponadto komórki nowotworowe żywią się żelazem. Dlatego tak ważne jest, aby przy jego niskim poziomie, postarać się o jego zwiększenie. Jednak wiele suplementów zawierających żelazo powoduje zaparcia, dlatego sięgnij po nie tylko wtedy, gdy masz mocne dowody (np. badania krwi) na to, że jest taka konieczność. Większość kompleksów witaminowo-mineralnych zawiera żelazo. Zatem jeśli okaże się, że go nie potrzebujesz - stosuj preparat, który go nie zawiera. Jeżeli masz potwierdzoną anemię (ok. 10 g/L żelaza), sięgnij po preparat, który zawiera taką postać żelaza, która nie powoduje zaparć. Sugerowane dawkowanie: Zacznij od 1 kapsułki zawierającej 5 mg dziennie, aby się upewnić, że preparat jest dla Ciebie odpowiedni, a następnie zwiększ dawkowanie do 3 kapsułek tuż przed snem. Przyjmuj także witaminę C, która zwiększa przyswajanie żelaza. Nie zażywaj łącznie żadnych innych minerałów, gdyż rywalizują one o te same miejsca wchłaniania. Artemizyna Ta substancja izolowana z rośliny Artemisia annua (bylica piołun), używanej w tradycyjnej medycynie chińskiej, może być dobrą alternatywą, jeśli poziom żelaza jest u Ciebie właściwy, lecz istnieje ryzyko, że komórki rakowe będą się chciały nim pożywić. Ta pochodna roślinna może zablokować wchłanianie i spożytkowanie żelaza przez komórki nowotworowe. Może przy tym zapobiec wykorzystaniu żelaza przez pasożyty. Co jest jednym z powodów, dla których artemizyna znalazła zastosowanie w leczeniu malarii. Magnez Jako że stres sprzyja wypłukiwaniu z organizmu magnezu (i innych składników odżywczych), wiele osób ma niedobory tego pierwiastka. Problemem jest to, że próby jego uzupełnienia preparatami doustnymi zwykle kończą się niepowodzeniem. Podejrzewam, że przyczyną jest fakt, że wchłanianie magnezu jest częściowo zależne od enzymu, który sam w sobie jest powiązany z poziomem magnezu, a więc, jeśli poziom magnezu jest niski, jego przyswajanie jest nieefektywne. Ponadto wapń, którego zażywanie zaleca nam wielu lekarzy w celu przeciwdziałania osteoporozie, zwłaszcza u kobiet w okresie pomenopauzalnym, rywalizuje w procesie wchłaniania z magnezem. Oznacza to, że im więcej wapnia przyjmujemy (także pod postacią produktów mlecznych), tym bardziej negatywnie może się to odbić na wchłanianiu magnezu. Olejek magnezowy Wiele osób stosuje go w celu uzupełnienia niedoborów magnezu, w czym odznacza się dużą skutecznością. Aplikuje się go na skórę w razie potrzeby. Dzięki temu nie trzeba połykać kolejnej tabletki. Koenzym Q10 Wiele badań podkreśla wartość koenzymu Q10 jako potencjalnego środka antyoksydacyjnego. Sugerowane dawkowanie: Większość badań wskazuje, że zalecana dawka powinna wynosić 390 mg dziennie, staraj się zatem zażywać do 400 mg na dobę. Krok 3. Oczyszczanie organizmu Wielu ludzi cierpi na coś, co na początku XX w. dr Theron G. Randolph nazwał "toksycznym przeładowaniem" lub "syndromem całkowitego przeciążenia". Proces detoksykacji rozpoczyna się w momencie, gdy uporządkujesz swoją dietę i wykluczysz wszystkie produkty, które Ci nie służą. Są jednak także inne, dodatkowe sposoby na skuteczny detoks: Gorąca kąpiel z dodatkiem soli Epsom lub nadtlenku wodoru Dodaj łyżkę stołową soli Epsom do wody i wymieszaj porządnie, aby mieć pewność, że wszystkie granulki uległy rozpuszczeniu. Przy każdej kolejnej kąpieli zwiększaj ilość soli - aż dojdziesz do 6 łyżek na kąpiel sprawdzając jednak każdorazowo, jak reaguje Twoja skóra. Podobnie postępuj, używając nadtlenku wodoru. Zacznij od niewielkiej ilości, maksymalnie dochodząc do 6 łyżek 6% nadtlenku wodoru na kąpiel. Nie używaj jednocześnie soli Epsom i nadtlenku wodoru. Sprawdź, na który środek lepiej reagujesz i pozostań przy jego stosowaniu. Po kąpieli owiń się w dwa lub trzy duże ręczniki i usiądź na podłodze. Wywoła to pocenie, podobnie jak w saunie. Potem otwórz okno, aby przewietrzyć pomieszczenie, weź prysznic, aby zmyć z ciała to, co uwolniło się na skutek pocenia i ubierz się w coś wygodnego. Przez kolejne dwie godziny nie podejmuj intensywnego wysiłku. Najlepiej taką kąpiel przeprowadzać tuż przed snem. Wraz z potem pozbędziesz się także wielu elektrolitów, korzystnie byłoby więc je uzupełnić. Najważniejszymi są potas, magnez i sód. Sięgnij np. po preparat "Stoperan Elektrolity", zawierający sód i potas, a niedobory magnezu uzupełnij, przyjmując Olimp Chela Mag B6 Forte Shot (magnez w płynie). Moczenie stóp Użyj jak największej miski, w której zmieszczą się obie stopy lub dwóch oddzielnych misek dla każdej ze stóp. Wypełnij ją gorącą wodą i dodaj po jednej łyżce stołowej soli Epsom, soli morskiej i oliwy z oliwek. Trzymaj stopy w takim roztworze tak długo, jak tylko chcesz, w tym samym czasie relaksując się, oglądając telewizję lub słuchając ulubionej muzyki. Możesz też dolewać gorącej wody, kiedy tylko jej temperatura spadnie. Sauna na podczerwień (infrared) - pomoże pozbyć się toksyn Korzystanie z niej uważane jest za bardzo dobrą metodę pozbycia się z organizmu toksyn, jednak nie zaleca się publicznych saun. Istnieje duża szansa, że będziesz wdychał i wchłaniał do organizmu toksyny, które wydzielili inni użytkownicy. Dostępne są sauny do osobistego użytku wyglądające jak koce. Działają bardzo skutecznie, jednocześnie nie rozgrzewając się nadmiernie, a ich cena nie jest wygórowana. Glinka magnetyczna - wulkaniczna glinka bentonitowa Użyta w kąpieli wyciąga z organizmu toksyczne metale i inne substancje chemiczne. Zawiera wapń, magnez, potas i sód w naturalnej postaci. Sól może być także wzbogacona o zioła i przyprawy zwiększające efektywność jej działania. Nie używaj jej częściej niż raz w tygodniu. Osoby, których stan zdrowia nie pozwala na branie kąpieli w wannie, mogą stosować glinkę do kąpieli stóp trzy razy w tygodniu. Producent oferuje glinkę w wielu rodzajach i formach w zależności od przeznaczenia. Pożyteczne efekty lewatyw z kawy Metoda, którą pierwsza w swojej praktyce posłużyła się Florence Nightingale, opisana także w "biblii" lekarzy - podręczniku "The Merck Manual", cieszyła się popularnością aż do 1977 r., kiedy wyparta została przez nowoczesne leki. Założenie, jakie stoi za zastosowaniem lewatywy z kawy, mówi, że choć picie kawy czy spożywanie kofeiny w jakiejkolwiek postaci jest niewskazane dla pacjentów mających nowotwory, substancja ta jest skuteczna jako środek pobudzający organizm do samooczyszczania, kiedy poda się ją doodbytniczo. Specyfika krążenia wrotnego wątroby (jelitowo-wątrobowego) powoduje, że kawa docierająca do wątroby tą drogą pobudza ją do szybszego eliminowania ubocznych produktów przemiany materii, co następuje już przy kolejnym ruchu jelit. Tego typu lewatywy łagodzą bóle nowotworowe, zwykle też poprawiają samopoczucie po chemio- i radioterapii, nie obniżając efektów leczenia. Częstotliwość robienia lewatywy z kawy zależy od tego, jak zły jest Twój stan zdrowia i jak bardzo poprawia się on po tym zabiegu. Zacznij od niewielkiej ilości kawy - najlepiej od połowy łyżeczki - następnie stopniowo zwiększaj dawkę do maksimum 3 łyżeczek na litr wody (o temperaturze ciała). Lewatywy możesz przeprowadzać, jak często jesteś w stanie sobie na to pozwolić ze względu na tryb życia. Jeśli stadium choroby jest zaawansowane, dąż do robienia tylu lewatyw, ile możesz, jednak pierwszego dnia, zacznij od jednej. Zdarza się, że po wykonaniu lewatywy, odczuwa się kofeinowy "haj". Dzieje się tak, kiedy cewnik nie zostaje umieszczony wystarczająco głęboko. Należy go wsunąć na głębokość ok. 15 cm, wtedy kawa uwolni się w jelicie grubym w miejscu jego połączenia z wątrobą za pomocą krążenia wrotnego. Dla ułatwienia zaaplikuj lubrykant na cewnik do wysokości 15 cm. Hydrokolonoterapia - na co pomaga? Wielu pacjentów, trafiających do mnie na pierwsza wizytę, cierpi na chroniczne zaparcia. Od niepamiętnych czasów wypróżniają się raz na dwa tygodnie. Podczas gdy dwa lub trzy razy dziennie powinno być normą. Jeśli podejrzewasz, że możesz cierpieć na zaparcia, seria zabiegów hydrokolonoterapii byłaby dobrym wstępem do rozpoczęcia zwalczania tej przypadłości. Zioła na poprawę pracy jelit, np. sylimaryna, wspomagają oczyszczanie Osobiście polecam preparaty w płynie, które można przygotować jak herbatkę ziołową. Ponieważ podobnie jak inne preparaty ziołowe są one konserwowane za pomocą alkoholu, zalecam, aby płyn w ilości 0,5-1 łyżeczki umieścić w filiżance, zalać wrzątkiem i odczekać parę minut na odparowanie alkoholu. Przed wypiciem możesz dolać zimnej wody. Początkowo tak przygotowany napar pij 3 razy dziennie 10-30 min przed posiłkiem. Krok. 4 Jak wzmocnić swój układ odpornościowy? Jeśli komórki NK (ang. natural killer - naturalni zabójcy) układu odpornościowego nie funkcjonują prawidłowo, zalecam często sięgnięcie po preparat BioBran MGN-3 - przez pierwsze cztery tygodnie sugeruję dawkowanie w ilości 1 tabletka 3 razy dziennie, potem można zmniejszyć dawkę do 1 tabletki dziennie w celu powstrzymania stymulacji tych niezbędnych do zwalczania raka komórek. Medycyna konwencjonalna opiera się wyłącznie na naprawianiu problemu za Ciebie, a jedyne, co musisz zrobić, to połykać tabletki lub wyrazić zgodę na operację. Tak naprawdę oddajesz wszystko w ręce lekarzy. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że moim celem jest zachęcenie Cię do wzięcia spraw w swoje ręce w połączeniu z uzyskaniem wszelkiej fachowej pomocy medycznej, jakiej potrzebujesz, a także poprzez przekazanie Ci wiedzy koniecznej do uzyskania kontroli nad własnym życiem. Zacznij wierzyć w to, że zmiana zależy od Ciebie. Nie wierz, jeśli słyszysz, że Twoje rokowania są złe. Nie musisz wpasowywać się w statystyki. Zrób to dla siebie. Masz czas na dokonanie zmian. Ty jesteś zmianą. Dr Patrick Kingsley Kiedyś nadjedzie taki dzień, kiedy każdy z nas będzie mógł pokonać wszystkie nowotwory. Wspierajmy finansowo programy badawcze, żeby nastał on jak najszybciej... Cancer Research - One Day from gareth bell on Vimeo. tagi: medycyna naturalna dieta rak zioła suplementy więcej tagów
Свէвапоղар о
Састуδ псոфοጏ ኧյሱ
Εህኧхи ኒξ
Ав ժօцէ ոфеζещогеշ
Ы ቇеւաпрաт ючибруթа
Θርኩхукεнту υչоρотв
Շεгоцоቿеውа ξебիռ
ኄ ճ պυ
Nowy lek dla pacjentów chorych na raka z fuzją genów NTRK oraz ROS1. Wiedza o raku. 14 sierpnia, 2020. Alivia. Na początku sierpnia w państwach Unii Europejskiej został dopuszczony do obrotu Rozlytrek® (entrektynib), nowy lek dla pacjentów z guzami litymi wywołanymi zmianami w genie NTRK oraz osób z rakiem płuc wywołanym zmianą w
W wieku 33 lat dowiedziałam się że mam raka piersi. W internecie mało jest informacji o tym jak wygląda leczenie raka piersi w Polsce, najwięcej dowiadywałam się na grupach na facebooku: „AMAZONKA życie po diagnozie RAK PIERSI” oraz „Chirurgia piersi – nie jest mi obojętnie„. W tych grupach można znaleźć wsparcie oraz wiele informacji na temat leczenia – polecam do nich dołączyć. Opowiem wam krok po kroku jak wyglądało moje leczenie w Magodencie w Warszawie. Typ/rodzaj mojego nowotworu to rak hormonozależny, HER ujemny – co to znaczy dowiesz się niżej. Moje leczenie obejmowało: chemioterapię, operację, radioterapię i hormonoterapię (aktualnie) – w tej właśnie kolejności – ale nie jest to regułą! Czasem najpierw jest operacja a dopiero potem chemioterapia. Radioterapia i hormonoterapia też nie zawsze są stosowane – zależy to od typu nowotworu i stanu zaawansowania (wielkość/przerzuty). Leczenie (chemioterapię) zaczęłam miesiąc po znalezieniu usg piersi robiłam co roku. Rok po ostatniej ciąży (a były ich 2) zrobiłam ostatnie usg. Potem miałam przerwę 2 lata – dobrze wiedziałam o tym że powinnam już zrobić kolejne badanie, ale mając małe dzieci ma się mało czasu i pewne rzeczy się odwleka:/ zwłaszcza jeśli lekarze uspokajają że jestem jeszcze młoda, nie mam wskazań by robić np. mammografię – mimo pewnego obciążenia rodzinnego – tj. kilku przypadków raka w rodzinie od strony mamy (ciocia-rak piersi, wujek rak prostaty i dziadek rak jelita). Czy sama badałam moje piersi ręką – sporadycznie tak. 3 lata po ostatniej ciąży, a 2 lata po ostatnim usg piersi poczułam szczypanie pod pachą – gdy ją myłam – tak jak bym się zacięła maszynką. Gdy podczas drugiej kąpieli nadal czułam szczypanie, ale nie było żadnej ranki zaczęłam macać pachę i wymacałam mały guzek/zgrubienie głęboko pod pachą. W internecie wyczytałam że mogą to być powiększone węzły chłonne na skutek infekcji i że samo może nie przejść. Był to maj 2020, od marca tego roku trwała w Polsce pandemia koronawirusa i dostęp do lekarzy był ograniczony. W mojej przychodni w Warszawie zapisałam się na teleporadę (była wymagana aby spotkać się z lekarzem – bo pandemia). Opowiedziałam lekarce o guzku, ona stwierdziła że dziwnie to brzmi i zaprosiła mnie na wizytę w gabinecie – był 29 maja (pamiętam bo to urodziny mojej mamy). Lekarka wymacała moją pachę a potem piersi po czym powiedziała że fakt czuje coś pod pachą i wymacała też guzek w lewej piersi. Wtedy doznałam szoku, sama próbowałam go znaleźć, dopiero jak Pani lekarz nakierowała mnie na to miejsce to go poczułam i wtedy do mnie dotarło – to zapewne rak. Pani lekarz oczywiście nie potwierdziła tego, powiedziała że może to być tylko jakaś cysta, ale trzeba szybko zrobić usg. Dostałam skierowanie, pani doktor zadzwoniła do pobliskiej prywatnej przychodni i umówiła mnie na wizytę „za godzinę”. Pojechałam na usg – lekarz stwierdził duży guz pod pachą i 2 mniejsze w lewej piersi – nie chciał gdybać co to może być, czy to rak… W opisie USG guzki określono w skali BI-RADS na 4C/5. Poniżej wklejam co oznaczają poszczególne stopnie w tej skali:BI-RADS 0: określa badanie, w którym np. ze względu na budowę piersi, potrzeba wykonania dodatkowych badań aby móc postawić pełną diagnozę. Zalecenia mogą dotyczyć porównania z poprzednimi badaniami bądź konieczności wykonania dodatkowych badań mammograficznych, np. mammografii celowanej lub uzupełniającego badania 1: badanie prawidłowe, zaleca się okresową kontrolę, np. USG raz w 2: badanie prawidłowe, wykazujące obecność zmian łagodnych, np. torbieli prostych, drobnych gruczolakowłókniaków, rozproszonych 3: badanie, w którym wykryto zmianę prawdopodobnie łagodną, ryzyko złośliwości wynosi do 2%, zaleca się kontrolę obrazową za 6 miesięcy, może dotyczyć zmian takich jak: skupiska mikrozwapnień, torbiele złożone, gruczolakowłókniaki, asymetryczne zagęszczenia. U kobiet z podwyższonym ryzykiem zachorowania na raka piersi zalecane jest wykonanie biopsji gruboigłowej i pobranie materiału do badania 4: badanie, w którym stwierdza się obecność zmiany wymagającej wykonania biopsji w celu określenia charakteru opisywanej zmiany. Z uwagi na szeroki wachlarz ryzyka złośliwości w tej grupie, autorzy wyodrębnili trzy podkategorię, BI-RADS 4a, 4b i 4c, szacunkowe ryzyko obecności zmiany złośliwej rozkłada się w kolejności: 2-10%, 10-50% i 50-95%. W każdym przypadku zaleceniem będzie wykonanie weryfikacja histo-patologiczna zmiany w biopsji gruboigłowej lub 5: badanie, w którym stwierdzono obecność zmiany wysoce podejrzanej o proces nowotworowy, ryzyko złośliwości większe niż 95%, wskazane wykonanie biopsji gruboigłowej w trybie pilnym. Wynik ujemny badania histopatologicznego nie wyklucza złośliwego charakteru zmiany i nie zwalnia z wykonania dodatkowej diagnostyki i/lub biopsji 6: rozpoznany i potwierdzony w badaniu histo-patologicznym rak piersi. Oczywiście wtedy nie wiedziałam co oznacza skala BIRADS i nie zwróciłam na ten dopisek uwagi. Z wynikiem usg od razu wróciłam do Pani internistki, która dała mi skierowanie do poradni onkologicznej – powiedziała że gdy mnie nie było już umówiła mnie do 2 lekarzy pracujących w szpitalu onkologicznym Magodent w Warszawie na św. Wincentego. Jednego z tych lekarzy zna i wie że jest bardzo dobrym chirurgiem, a drugi lekarz ma wcześniejszy termin ale nie jest jej znany. Pani internistka spadła mi z nieba – nie wiem gdzie bym trafiła gdyby nie ona – może do Instytutu Onkologii na Ursynowie – który znałam bo umarła tam moja ciocia na raka piersi. Nie mówię że Instytut jest zły, nie jest, ale obsługuje dużo, dużo więcej pacjentów, nie tylko z Warszawy. Magodent należy do grupy LuxMed ale leczenie jest darmowe, na NFZ. Chyba nadal mało ludzi o tym wie, stąd nie jest tam aż tak tłoczno jak w Narodowym Instytucie Onkologii Marie Curie Skłodowskiej. W Magodencie lekarze i pielęgniarki kojarzą swoich pacjentów z widzenia i z imienia, w Instytucie nie ma na to szans. Magodent ma w Warszawie 3 placówki – na (Brudno – głównie chirurgia), na Szamockiej (Marymont) i na Fieldorfa (Gocław). Byłam we wszystkich placówkach – 2 są w nowych budynkach a na Fieldorfa w starym budynku – co wcale nie znaczy że są tam gorsze warunki – nie są. Pierwszą wizytę w Magodencie miałam tuż po weekendzie 1 czerwca 2020. Na wizycie u chirurga dowiedziałam się tylko że „nie wygląda to najlepiej” i dopiero po biopsji będzie wiadomo czym jest guzek. Zatem nic się nie dowiedziałam bo nie wiadomo co to. Dostałam skierowanie na mammografię oraz biopsję cienkoigłową pachy i gruboigłową piersi. Zostałam zaproszona do koordynatorki gdzie założono mi tak zwaną kartę DILO – uprawniającą do szybkiej diagnostyki onkologicznej. Kartę dostają wszyscy z wysokim podejrzeniem/chorzy na raka – co ułatwia/przyspiesza badania na samym początku jest oczekiwanie na wynik biopsji – człowiek już chciałby wiedzieć co to i jaki typ, jakie będzie leczenie, już coś robić…to jest najgorszy moment, zarazem jest to też czas na przełknięcie złej wieści i oswojenie się z możliwą, najgorszą opcją – czyli że to jednak rak. Jeśli okaże się że nie – super, czarne myśli prysną, ale jeśli okaże się że tak, to będziemy już na to trochę przygotowane. To jest dobry czas na zaznajomienie się z tematem – zapisanie do wspomnianych przeze mnie grup na facebooku, zaznajomienie się z możliwym leczeniem poszczególnych podtypów raka – tak aby być już nieco w temacie odbierając wyniki biopsji u lekarza i od razu zadać konkretne pytania. Czy warto wykonać biopsję prywatnie – bo wyniki mogą być szybciej? Moim zdaniem nie warto, niestety. Po pierwsze dlatego że próbki będą musiały być przeniesione do szpitala w którym się będziemy leczyć, a i to może nie wystarczyć bo szpital będzie wolał mieć badania robione przez swoich pracowników (za inne nie weźmie odpowiedzialności), poza tym może się okazać że wyniki takiej biopsji będą niepełne – np. bez określenia receptorów! a są one tu najważniejsze! Warto w tym czasie też zadbać o zęby – sprawdzić ich stan – jeśli trzeba to polega na ściśnięciu/zassaniu piersi przez aparat w celu zrobienia zdjęć. Samo ściskanie/zasysanie jest nieprzyjemne i bolesne ale trwa tylko kilka sekund. Po badaniu dostaje się opis w którym podane są wymiary guzków ( u mnie to było 21x25mm) oraz określenie skali BIRADS – u mnie to było to pobranie wycinka/próbki guzka w celu zbadania w laboratorium. Gruboigłowa jest bardziej inwazyjna – igła jest grubsza ale dzięki temu pobiera się więcej materiału do badań i jest mniejsza szansa że igła nie trafi w guzek. Czym różnią się oba badania z perspektywy pacjenta? Dla mnie nie było większej różnicy – gruboigłowa była trochę mniej komfortowa – trochę czuć było moment poboru próbki – strzyknięcie aparatu. Obie biopsje wykonywane są w gabinecie usg – lekarz musi widzieć co pobiera przy pomocy głowicy usg. Po biopsji dostaje się opis badania/poboru na którym jest informacja o ilości i wielkości guzków oraz ocena w skali BIRADS. Wymiary mojego guzka w piersi: 22x15x12 mm plus mniejszy guzek satelitarny. w sąsiedztwie liczne obszary o zaburzonej strukturze do 7mm – nie wykluczone że są to zmiany satelitarne. Dzięki tym rozproszonym zmianom satelitarnym później zalecana była u mnie mastektomia (co wolałam bo bałam się że coś zostanie) a nie operacja oszczędzająca. Mastektomia to wycięcie całości piersi/gruczołu a operacja oszczędzająca (coraz częściej polecana przez lekarzy) to wycięcie tylko guza z pewnym marginesem, co skutkuje brakiem widocznych zmian w piersi lub najczęściej – zmniejszeniem piersi. W skali BIRADS określono zmiany na 5. To był moment w którym po badaniu wyczytałam w internecie co oznaczają poszczególne stopnie skali BIRADS. Pod pachą stwierdzono powiększenie węzła chłonnego – wymiary 48x23mm, „prawdopodobne meta” – co oznacza że prawdopodobnie jest to „przerzut”. To co opisałam to tylko opis badania. Pobrane próbki zostały wysłane do laboratorium. Na wyniki biopsji czeka się zwykle ok. 2 tygodnie, ja czekałam dłużej, bo wynik był powtarzany – wynik nie pasował lekarzom do mojego młodego wieku – najpierw stwierdzono bowiem łagodną, wolno rozwijającą się postać raka złośliwego – „podtyp biologiczny – Luminarny A”.Badanie USG (np. podczas biopsji) wykonane na początku – w szpitalu onkologicznym ma spore znaczenie przy późniejszych decyzjach o rodzaju rekonstrukcji piersi! W opisie usg powinna być podana lokalizacja guzków – na której godzinie ( z której strony piersi) oraz odległość od brodawki (żeby potem wiedzieć czy można zachować brodawkę czy trzeba ją wyciąć)! Jeśli lekarz widzi w innym miejscu drobne zmiany których nie jest pewny – powinien o tym napisać! To może być ważne na dalszym etapie (rodzaj operacji). Po chemioterapii guz się powinien zmniejszyć lub zniknie, tak jak i małe zmiany – więc ważny jest dokładny opis z tego badania. Wyniki biopsji:Biopsja określa:Zmiana łagodna czy złośliwa ( rak)Klasyfikacja zmian wg. WHO (łagodne zmiany rozrostowe; wewnątrzprzewodowe zmiany rozrostowe; zmiany prekursorowe; zmiany brodawkowe; naciekający rak piersi).Stopień dojrzałości histologicznej (stopień złośliwości G1-bardziej łagodny, G2,G3-bardziej złośliwy)Markery czynników predykcyjnych i prognostycznych ( receptory ER,PGR, HER2, ki-67, EGFR).Moja biopsja określiła nowotwór jako: rak inwazyjny gruczołu piersiowego, typ NST (No Special Type), kod 8500/3 co oznacza raka naciekającego. Stopień złośliwości G2. Receptor estrogenowy 100%, receptor progesteronowy 50%, HER2: 1+ (wynik ujemny), Ki67 Podtyp biologiczny: Luminarny dla określenia rodzaju leczenia są receptory – dzięki którym można określić podtyp raka piersi. W uproszczeniu można powiedzieć że są 3 główne podtypy: hormonozależny, HER2 dodatni i trójujemny. Naprawdę podział jest bardziej skomplikowany: wyróżnia się osobno podtyp Luminarny A, Luminarny B, HER2 dodatni dzieli się na taki z ujemnymi receptorami hormonalnymi i z dodatnimi. Co te wszystkie nazwy znaczą, już estrogenowy (ER) – im wyższa % wartość tym rak jest bardziej hormonowrażliwy – na estrogen. Im więcej tym progesteronowy (PgR) – im wyższa % wartość tym rak jest bardziej hormonowrażliwy – na progesteron. Im więcej tym HER2 – mogą być 4 wyniki: 0 lub 1+ oznacza wynik ujemny (czyli nie ma nadekspresji HER2); 3+ to wynik dodatni; 2+ to wynik niejednoznaczny – należy wykonać dodatkowe badanie inną metodą – FISH. Najlepiej jeśli wynik jest ujemny. Jeśli jest dodatni konieczna będzie dodatkowa terapia przeciwko proliferacji – Ki67 – to marker który mówi nam jak szybko komórki się dzielą – jeśli jest niski (5-10%) to widać że nowotwór raczej wolno rósł, jeśli jest wysoki mamy do czynienia z bardziej agresywnym nowotworem. Z wyższym Ki odpowiedź na chemioterapię może być moim przypadku uzyskany wynik był lekko zmieniany – najpierw dostałam wynik z opisem Ki<14% „Luminarny A” potem zmieniono to na Ki „Luminarny B”. Ponieważ w biopsji cienkoigłowej pachy nie stwierdzono komórek rakowych – igła nie trafiła w guzek – zlecono powtórną biopsję pachy – tym razem gruboigłową. Biopsja gruboigłowa potwierdziła że pod pachą jest przerzut – nowotwór ma takie same parametry jak ten w wynikami biopsji udaj się do kilku lekarzy w różnych szpitalach onkologicznych. Ważne jest aby zapisać się na wizyty odpowiednio wcześnie – jeszcze przed otrzymaniem wyników biopsji, bo potem może być zbyt długi czas oczekiwania. Porozmawiaj z lekarzami, zadawaj pytania, zobacz co proponuje każdy szpital. Ja, zanim stwierdziłam że zostaję na chemię w Magodencie, byłam jeszcze na wizytach w Narodowym Instytucie Onkologii (Warszawa Ursynów) i w Europejskim Centrum Zdrowia (ECZ w Otwocku). Ostatecznie wybrałam Magodent ponieważ był najbliżej mojego miejsca segregator na dokumentację związaną z chorobą – będzie dużo papierów do zbierania. Segregator noś zawsze ze sobą na wizyty – nigdy nie wiadomo co się akurat przyda. Gdy znasz już diagnozę warto wykonać badania genetyczne zarówno na NFZ (ale jest wąski zakres) oraz prywatnie na (Warsaw Genomics). Badania genetyczne można zrobić za darmo na NFZ jeśli jesteśmy w grupie ryzyka (3 osoby z rakiem piersi w rodzinie, lub jeśli matka ma/miała-dowiedz się o dokładne kryteria)-ja nie robiłam ponieważ badają tylko BRCA1, BRCA2 i chyba PALB2-czyli raptem 3 geny ,poza tym widziałam kilka opinii o tym że na NFZ nie „wyszła” mutacja a prywatnie już tak. Badania genetyczne można zrobić prywatnie-najszerszy zakres i najniższą cenę miało Są 2 rodzaje pakietów-tańszy-tylko badanie genów (70 różnych genów za ok. 600zł), oraz droższy z badaniem reakcji na leki (ibuprofen, tramadol, kodeina, znieczulenie ogólne, związki platyny, tamoksyfen, ok. 900zł). Droższy pakiet ma sens jeśli obawiasz się reakcji na znieczulenie ogólne oraz jeśli będziesz leczona związkami platyny lub tamoksyfenem (hormonozależny rak). Ja kupiłam pakiet rozszerzony, głównie dla stwierdzenia reakcji na tamoksyfen. Nie znaleziono u mnie mutacji w części dotyczącej leków też nic nie stwierdzono-wszystko w co robić badania genetyczne?W przypadku stwierdzonej mutacji któregoś z genów konieczne lub zalecane są dodatkowe środki ostrożności np. mastektomia drugiej – zdrowej piersi (wtedy też za darmo na NFZ), usunięcie jajników, częstsze badania profilaktyczne itp. Mam wynik biopsji – i co dalej?Z wynikiem biopsji udajemy się do lekarza onkologa w wybranym przez nas szpitalu. Ja ponownie poszłam do chirurga onkologa na (Magodent Warszawa). Dostałam skierowanie na założenie znacznika, tomografię komputerową -TK głowy, klatki piersiowej, jamy brzusznej i miednicy, echo serca, badanie scyntygraficzne kości, chyba nieco później dostałam skierowanie na założenie portu naczyniowego (warto poprosić o nie już na tym etapie – jeśli jest pewne że będzie chemioterapia – Nie doustna lecz wlewami).Założenie znacznika (jeśli rozważana jest operacja oszczędzająca na wizycie w gabinecie usg wszczepia się znacznik w miejscu gdzie znajduje się guz. Podczas chemioterapii guz zmaleje albo zniknie – lekarze muszą więc wiedzieć gdzie on był – jeśli nie usuwają całej piersi a jedynie jej część. Tomografia komputerowa głowy, klatki, miednicy – ma na celu znalezienie ewentualnych przerzutów do dalszych organów. Przed badaniem wykonywane jest badanie krwi, zakładany jest wenflon, następnie czekamy na wynik badania krwi 1-2h. Tomografia wykonywana jest z kontrastem – który wstrzykiwany jest podczas badania – nie miłe uczucie ale trwa kilka sekund. Należy zabrać ze sobą wodę – dużo pić po badaniu aby wypłukać serca – wykonywane przed chemioterapią – aby zobaczyć w jakim stanie jest kości – na to badanie czekałam najdłużej. Wykonałam je w Nukleomedzie (tam oddelegował mnie Magodent) na Żegańskiej w Warszawie. Badanie ma na celu sprawdzenie czy nie ma przerzutów do kości. Ok. 3-4 godziny przed badaniem podawany jest kontrast (technet), następnie wykonywane jest badanie które trwa kilka minut. Na wyniki czeka się z godzinę. Wszystko razem wychodzi z pół dnia-głównie to czekanie. Przed badaniem (i po) należy wypić dużo wody. Kontrast jest lekko promieniotwórczy w związku z tym przez dobę do 2 dni nie należy przytulać się do dzieci, sadzać na kolanach itp. Ja oddałam dzieci do dziadków na 1 portu naczyniowego – o tym dowiedziałam się zupełnie przypadkiem – a nie powinno tak być:/ Podczas biopsji pojawił się temat igieł, opowiedziałam lekarce (wykonującej usg) że mam problemy z poborem krwi, raz nawet z palca mi pobierali. Wtedy dowiedziałam się że w takim razie muszę koniecznie dostać skierowanie na założenie „portu”. Sprawdziłam w domu co to jest i o skierowanie poprosiłam. Port miałam zakładany po 1 wlewie czerwonej chemii – zdecydowanie to nie był dobry czas – najlepiej załatwić to przed chemioterapią – więc pytaj o to już od początku! Chemię podaje się najczęściej poprzez wlewy czyli kroplówki. Najczęściej chemia jest najpierw co 2-3 tygodnie a potem co tydzień – razem np. 16 wlewów. Na skutek chemii i ciągłego kłucia rąk aby założyć niezbędny wenflon mogą pojawić się problemy „ze znalezieniem żyły”, z obrzękami. Aby tego uniknąć zakłada się port naczyniowy. Port naczyniowy – co to i jak jest zakładany?Port naczyniowy zakłada się aby uniknąć ciągłego kłucia rąk w celu założenia wenflonu, jest to lepsze dla żył na rękach, ale ma też zapewne minusy, których wolałam nie zgłębiać. Port to takie wkłucie na stałe do żyły szyi. Przed operacją założenia portu wykonuje się badania krwi i czeka na wyniki. Gdy już są przebieramy się w strój do operacji i idziemy do sali zabiegowej. Pod miejscowym znieczuleniem wykonywane są 2 nacięcia skóry – jedno na szyi – gdzie jest wkłucie do żyły, a drugie niżej, nad piersią a pod obojczykiem gdzie ulokowany jest port-czyli krążek który jest widoczny pod skórą-w tym miejscu-w port- będą wbijane igły podczas poboru krwi, czy też podczas podawania chemii. Ten krążek jest połączony z wkłuciem na szyi – ale tego nie widać. Jedynie przy szyi lekko czuć przewód. Wszysto jest pod skórą, prawie nie widoczne. Port zwykle zakłada się po przeciwnej stronie niż chora pierś. Przy wkłuciach przez port prawie brak krwawienia, jest to mniej bolesne niż zakładanie wenflonu, ręce są wolne, można wygodnie siedzieć podczas wlewu. Tuż po założeniu portu miałam dziwne uczucie – jak bym miała w tym miejscu spuchniętą gulę-gdy ruszałam szyją to ją czułam – więc przez pierwszą dobę starałam się nie poruszać szyją. Na szczęście to dziwne uczucie mija po kilku dniach. Miejsce gdzie był włożony port jest zszyte oraz dodatkowo sklejone cienkim plastrem trzymającym rankę ściśniętą. Po kilku dniach plaster sam odpada (nie zdejmujemy go) a po 10 dniach, gdy rana jest zagojona idzie się do lekarza na zdjęcie szwów. Po pewnym czasie blizna zaczęła mnie pobolewać i swędzieć- zrobił się bliznowiec (fakt że miałam zakładany port po 1 wlewie chemii mógł mieć znaczenie). Teraz wiem że póki mamy szwy ranę czyści się np. octaniseptem – tylko spryskujemy ranę. Gdy się wygoi dobrze jest zastosować silikonowe plastry na blizny (lub silikon w tubce-ale plastry są wygodniejsze). Najpierw używałam żelu Contractubex opartego na naturalnych wyciągach np. z cebuli. Nie zauważyłam by redukował widoczność blizny – ale przestała mnie ona boleć i swędzieć – pojawiła się za to śmieszna żyłka (patrz zdjęcia). Potem zaś używałam plastrów silikonowych – blizna może trochę zbladła. Poniżej blizny widać 2 lekko wystające punkty – tam jest port naczyniowy (na zdjęciach słabo go widać, „na żywo” jest wyraźniej widoczny). ChemioterapiaNa podstawie wyników biopsji – receptorów, wybierane jest leczenie. Ustalony schemat dla raka hormonozależnego z obecnym przerzutem to najczęściej 4 czerwone i 12 białych chemii. Te kolory to po prostu kolor kroplówki – czerwona chemia jest naprawdę czerwona, a biała – bezbarwna. Chemia czerwona podawana jest co 3 tygodnie (czasem podaje się co 2 tygodnie-młodszym osobom-moja lekarka nie widziała jednak ku temu przesłanek), a chemia biała co tydzień. Całość, podanie wszystkich wlewów to pół dostałam 4 wlewy co 3 tygodnie: doksorubicyna (DOX) 120mg + cyklofosfamid 1200mg oraz co tydzień wlewy: paklitaksel 160mg (potem zredukowany do 128mg). Pierwszą chemię dostałam miesiąc od „wymacania” guzka, czyli (kroplówki) podawana jest w szpitalu, może być jednak w trybie „dziennym”, tak zwana „chemia dzienna” – czyli przychodzisz do szpitala, dostajesz kroplówkę, a potem wychodzisz do domu; albo „na leżąco”, na oddziale, wtedy zostaje się w szpitalu na noc. Kroplówka może być wolniej podawana, pacjent jest pod obserwacją – może być to wygodne dla starszych osób, dla tych co mogą gorzej znieść chemię, mają inne choroby, lub mają „uczulenie” na składniki chemii. Ja dostawałam chemię w trybie wygląda podawanie chemii?Ze skierowaniem na chemioterapię idziesz rano, na czczo, do szpitala, zwykle na dowolną godzinę. Ja przychodziłam między a do Magodentu na Fieldorfa. Najpierw należy zgłosić się do recepcji – zwykle do przychodni jest osobna recepcja a do szpitala osobna. Do recepcji szpitalnej oczywiście jest kolejka – czasem zanim weszłam do pokoiku recepcji mijało 10 minut, a najczęściej godzina, lub nawet 1,5 do 2h. Zależy od tego ile osób danego dnia przyjdzie i na którą. W recepcji zostawiamy skierowanie oraz w moim przypadku 2 ankiety o stanie zdrowia, zgodzie na chemię itp. Te ankiety trzeba było wypełniać przed każdą chemią – za pierwszym razem Pani recepcjonistka dała mi kartki na zaś i poleciła skserować w domu, aby mieć na kolejne wizyty. Przed każdą chemią wypełniałam te ankiety i miałam już wszystko gotowe. Pacjenci którzy byli pierwszy raz jednak nic nie mieli – wchodzili więc do pokoju recepcji 2 razy-za pierwszym razem dostawali kartki do wypełnienia, wychodzili (aby nie zajmować czasu i wydłużać kolejki) i wypełniali, jak już to zrobili mogli wejść z powrotem już bez kolejki. Mimo tego i tak zarejestrowanie każdego pacjenta trochę trwało, stąd kolejka. Gdy już się zarejestrujemy idzie się do pokoju zabiegowego na pobranie krwi (trzeba mieć skierowanie). Jak jest mniej osób i pielęgniarki nie miały przestojów to wchodzi się od razu, ale często tu też trzeba poczekać, na szczęście już trochę mniej, do pół godziny chyba. Pielęgniarki nas ważą, mierzą ciśnienie i jeśli nie mamy portu to zakładają wenflon, a jeśli mamy port to wbijają w niego igłę która przechodzi w krótki wężyk – przez ten wężyk pobierana jest krew-po pobraniu wężyk jest zamykany, ale nadal wisi (do niego podłączane będą kroplówki). To naprawdę dużo wygodniejsze niż bolesne pobrana – teraz można zjeść śniadanie. Na wyniki z laboratorium czeka się ok. 2-3 godziny. Można w tym czasie jeść, czytać, rozmawiać z innymi pacjentami. Pacjenci którzy idą na oddział (zostają na noc) są wywoływani kolejno przez pielęgniarki i zabierani na górę, na oddział szpitalny. Pacjenci z chemii dziennej mogą czekać razem z nimi, albo wejść już do sali gdzie podawana będzie chemia i tam czekać. Gdy wyniki są w systemie pojawia się lekarz – rozmawia z pacjentem i wydaje zgodę na podanie chemii – jeśli wyniki badania krwi są w normie/albo nie odbiegają aż tak dużo od normy. Jeśli wyniki są złe chemia jest przekładana np. na następny tydzień – czasem się to zdarza, ale nie ma co się tym przejmować. Lekarz wydał zgodę na chemię – od tego momentu chemia jest przygotowywana – jej rozpuszczanie może trwać nawet godzinę, więc nadal czekamy. Godzinę przed podaniem czerwonej chemii należy połknąć tabletkę przeciwwymiotną np. Ement (lekarz powinien wcześniej wypisać na nią receptę, aby można było wcześniej zakupić-chyba że szpital sam je podaje pacjentom-trzeba się upewnić). Ement składa się z 3 tabletek. Pierwsza o największej dawce substancji czynnej jest na dzień w którym dostaje się chemię, następne 2 są na 2 kolejne dni. Gdy chemia jest gotowa pielęgniarka zaprasza nas do sali. Siada się na miękkich fotelach – trochę jak te dentystyczne. Obok krzesełko na rzeczy i stojak na powieszenie kroplówek. Pielęgniarka przez wenflon/port podaje za pomocą strzykawki dodatkowe środki np. osłaniające żołądek, dodatkowe przeciwwymiotne, potem podłącza kolejno kroplówki – najpierw „płukanie”, potem chemia i na koniec znowu „płukanie”. Jeśli nasza chemia składa się z 2 kroplówek (jak moja czerwona) to pomiędzy nimi jest jeszcze dodatkowe „płukanie”.Podczas wlewów siedzimy wygodnie, możemy czytać, siedzieć na telefonie, rozmawiać z pacjentem obok, spać, jeść, w każdej chwili można iść do łazienki – pchając obok siebie stojak na kółkach, z powieszoną kroplówką. Jeśli w międzyczasie musimy iść np. na umówione wcześniej badanie obrazowe (w tym samym szpitalu) to jest możliwość odłączenia na chwilę pacjenta od kroplówki i podłączenia z powrotem gdy uboczne chemioterapii:Skutki uboczne zależą od rodzaju chemii oraz dawki, a także samego pacjenta – na każdego działa czerwona – Doksorubicyna + Cyklofosfamid: wymioty, ból głowy, osłabienie, zmęczenie, wypadanie biała – paklitaksel: lekkie pobolewania w kościach, mięśniach – takie jak przy przeziębieniu, nadwrażliwość zębów, paznokci, po kilku dawkach może wystąpić podrażnienie nerwów na końcówkach palców rąk i nóg co objawia się mrowieniem/drętwieniem końcówek palców, potem też przebarwieniami na paznokciach. Lekarz przepisuje wtedy np. Neurovit (witaminy B1, B6 i B12 w bardzo dużych dawkach – na receptę), wypadanie ja się czułam:Ok. 3h po wlewie czerwonej chemii zaczynałam źle się czuć, ból głowy, zawroty i przede wszystkim nudności. Miałam odruchy wymiotne ale takie nie do końca, czułam że są hamowane przez Ement który wzięłam. Chodzenie wszędzie z miską – dla mnie było obowiązkowe. Mimo tego że tak naprawdę to chyba z raz tylko zwymiotowałam – po pierwszej czerwonej. Po pierwszym wlewie nie było tak źle – wieczorem miałam mdłości, ale następnego dnia już nie. Tego dnia byłam u lekarza i kupowałam perukę – czułam się źle ale mogłam się przemieszczać – byłam oczywiście na czczo. Przy kolejnych wlewach było gorzej, przy ostatnim o dziwo znowu lepiej co może być związane z tym że miałam dużo wolniej podawaną kroplówkę z chemią! Pacjenci często mówią że im wolniej „kapie” tym lepiej się potem czują – zwróć na to uwagę i w razie potrzeby poproś o przykręcenie tempa podawania leku. Mdłości trwały 3 dni (łącznie z dniem chemii) – niewiele wtedy jadłam i piłam, cały czas leżałam. Przez cały dzień wciskałam w siebie po kawałeczku suchą bułkę albo jednego banana. Czwartego dnia zaczynałam normalnie jeść, ale nadal źle się czułam, głównie leżałam. Dochodziłam do siebie kolejne 3 dni – kiedy to coraz więcej jadłam i coraz więcej wstawałam z łóżka. Złe samopoczucie i silne osłabienie trwa razem z tydzień – lepiej nic nie planować w tym czasie. Kolejne 2 tygodnie człowiek czuje się już w miarę normalnie. Dokładnie tydzień po pierwszym wlewie zaczęły mi garściami wychodzić włosy. Zgoliłam je wtedy i zaczęłam nosić chusty na głowę – więcej o chustach, jaka firma i jakie rodzaje chust nosiłam napisałam tutaj. Turbany i Chusty możesz kupić TUTAJ. Lekarz onkolog nawet jeszcze przed podaniem chemii powinien wypisać druk upoważniający do kupna peruki na NFZ (refundowane jest 250zł). Za 250zł można już kupić perukę – najczęściej będzie to krótka fryzura, raczej max. do ramion – jak moja (patrz wpis o chustach). Można oczywiście dopłacić różnicę do droższej peruki. Mimo tego że miałam perukę to wolałam nosić chusty – były wygodniejsze i koniec końców wyglądałam w nich lepiej niż w peruce (nawet mój mąż to przyznał). Po białej chemii: biała chemia podawana była ze sterydami. Mogły być one podane szybko – wciśnięte strzykawką, albo powoli w formie małej kroplówki. Szybko podane powodowały u mnie w połowie wlewu senność której nie mogłam się oprzeć – oczy same mi się zamykały, nie mogłam czytać, po powrocie do domu nie miałam na nic siły i byłam bardzo senna. Jeśli sterydy były wolniej podawane – w formie wlewu nie czułam senności, mogłam cały czas czytać, a po powrocie do domu byłam senna i ociężała ale nie na tyle bym musiała się zdrzemnąć. Poza tym w dniu chemii białej efektów brak. Skutki wlewu zaczynałam odczuwać po 3-4 dniach od wlewu – w postaci pobolewania różnych miejsc i trochę gorszego samopoczucia – tak jakby jakaś choroba „mnie brała” – to są właśnie te bóle kości/mięśni. Po kilku chemiach moja lekarka cały czas pytała czy mam już mrowienie kończyn. Przed 8 wlewem białej chemii wystąpiło u mnie delikatne mrowienie – dostałam Neurovit (czyli dużą dawkę B6 i B12) a dawka Paklitakselu została zredukowana ze 160mg na 128mg (80% dawki). Po kolejnych wlewach mrowienie/drętwienie palców już mi przeszkadzało, było coraz mocniejsze i dochodziła do tego nadwrażliwość paznokci na dotyk. Pod paznokciami zaczęły pojawiać się ciemne plamy – najciemniejsze pod tymi palcami które najbardziej mi drętwiały. Po jakimś czasie (już po ostatniej chemii) ciemne plamy przeszły w białe – paznokieć się podniósł/oddzielił od skóry w tych miejscach – nic to nie bolało, po prosu musiałam uważać aby nie podważyć paznokcia bo łatwo by pękł. Jeśli zauważysz u siebie coś takiego to po prostu skróć maksymalnie paznokcie. Nie zwróciłam uwagi kiedy (bo się nie maluję) ale biała chemia spowodowała u mnie dalsze wypadanie włosów – prawie całe brwi i rzęsy i włosy na reszcie ciała. Operacja powinna być 2-4 tygodnie po zakończeniu chemioterapii. Przez Święta i ferie moja miała być 6 tygodni po chemii. W związku z tym moja Pani doktor przedłużyła mi moją chemię o 2 kolejne wlewy (nadal zredukowane do 80%). Miałam zatem 14 wlewów białej chemii. Ostatni wlew dostałam chemioterapia podziałała na mój nowotwór?Po 4 wlewach czerwonej chemii miałam zrobione usg. Dowiedziałam się wtedy że guzy w piersi całkowicie zniknęły – widać tylko znacznik (gdzie były). Węzeł chłonny pod pachą miał wymiary 50x25mm, zmniejszył się do 20x7mm czyli ponad połowę!Kolejne usg miałam zrobione pod koniec białej chemii – węzeł chłonny pod pachą zmniejszył się do 16x6cm. Jak widać najbardziej spektakularne efekty dała u mnie mocniejsza czerwona chemia. Po operacji okazało się jednak że nadal widoczny na usg obszar to już nie był guz (a zwłóknienia po nim) – w badaniach histopatologicznych wyciętych tkanek nie znaleziono nowotworu. Chemia tak dobrze podziałała że wszystko zniknęło – pod pachą też! Obraz usg był mylący. W połowie białej chemii zapisz się na konsultacje do chirurga onkologa. Możesz zrobić to w kilku szpitalach – operować możesz się gdzie chcesz. Poczytaj najpierw który z lekarzy robi rekonstrukcje piersi (jeśli jesteś nią zainteresowana) – nie każdy chirurg zajmuje się tym! Na facebookowych grupach które poleciłam Ci na początku wpisu można znaleźć listy/podsumowania który lekarz w jakim mieście w Polsce robi mastektomię z rekonstrukcją (jednoczesnym wstawieniem implantu lub ekspandera). W magodencie rekonstrukcję piersi – czyli wstawienie ekspandra robi tylko 2 lekarzy. Na wizycie dowiesz się co jest niezbędne do i po operacji. Dowiedz się czy jest możliwość kupienia biustonosza pooperacyjnego w szpitalu (czasem jest).Po operacji nosi się specjalny, miękki (bez fiszbin) biustonosz, z zapięciem na haftki z przodu (bo po operacji ciężko sięgać do tyłu) który ma lekko uciskać piersi. Potrzebny jest też pas, który nosi się nad biustem, na linii obojczyków – potrzebny jest aby ekspander nie podchodził za bardzo do góry. Ja mój biustonosz (chwalonej przez pacjentki firmy Thuasne – Silima) i pas kupiłam w sklepie stacjonarnym na Targowej 12 w Warszawie – obok Stadionu Narodowego. Są tam też sprzedawane peruki i chusty na operacją dostałam skierowania na RTG klatki piersiowej, badanie krwi, EKG. Z wynikami udałam się do anestezjologa – tydzień przed operacją. Operację miałam zaplanowaną na 20 stycznia dalej…Część 2 – Operacja.
Znajdziesz tu pomoc dla chorych na raka i twoich bliskich. Przetestowane i sprawdzone porady. Na onkopomocni piszemy o tym czego nie mówi się głośno. Trudne pytania, proste odpowiedzi. Wskazówki oparte na własnym doświadczeniu osoby wspierającej. Pragnę odczarować mit, że rak to już koniec. Dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe.
Aktualności 25 października, 2018 Alivia Już w tą sobotę, 27 października w godzinach – na terenie Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego im. prof. K. Gibińskiego Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach odbędzie się kolejna sesja szycia „Onkochust”. Po raz kolejny objęliśmy nad nią wiosennej edycji akcji (w marcu br.) przez 6 godzin udało się uszyć 260 chust. Tym razem porywamy się na więcej… Wolontariuszkami – krawcowymi są między innymi młode Zabrzanki, które na co dzień tworzą własne kolekcje ubrań. W akcję zbierania materiału włączyli się liczni sponsorzy. Sklep z materiałami „Belka” z Zabrza umożliwił sprzedaż specjalnych „cegiełek”. Każde 5 zł to 0,5 m bawełny – podkreśla Natalia Stefańczyk rzecznik prasowy Szpitala. Gotowe chusty trafią na Oddziały Radioterapii, Onkologii i Onkologii Klinicznej, a także do poradni. Jak wygląda akcja? Chcemy pokazać cały proces tworzenia chust – od wykroju materiału, poprzez szycie, aż do zaprasowywania i układania. Taka formuła przyjęła się bardzo dobrze dlatego spotkamy się po raz kolejny – mówi Katarzyna Jankowska, krawcowa, współorganizatorka akcji była chorująca na raka Pani Grażyna Koniorczyk, jedna z naszych podopiecznych. Jak podkreślała – nowotwór często odbiera pacjentkom poczucie kobiecości oraz pewność siebie. Piękne, indywidualnie dobrane chusty mają pomóc poczuć się atrakcyjnie kobietom, które wskutek chemioterapii lub radioterapii straciły styczniu 2017 r. pani Grażyna zmarła, Szpital postanowił jednak kontynuować jej dzieło przy dużej aprobacie samych pacjentek. Szycie „onkochust” zapisało się już na stałe w kalendarz szpitalnych moglibyśmy działać bez wsparcia naszych Darczyńców. Pomóż nam działać dalej!Działaj teraz! Moglibyśmy uniknąć zgonów ponad 30 tysięcy osób rocznie – 30 tysięcy naszych najbliższych, którzy mogliby żyć – gdyby dostęp do leczenia był na wyższym poziomie. Podpisz petycję! jak uzyskać zniżkę na przejazd?WAŻNE:Zniżka dostępna jest dla pacjentów korzystających z aplikacji iTaxi i płacących za przejazd w aplikacji (podpięta karta płatnicza)Pobierz i zainstaluj aplikację iTaxi na swoim telefonieKod zniżkowy dla użytkowników serwisu Alivia to FUNDACJAALIVIA Każdy użytkownik może z kodu skorzystać dowolną ilość razyUżytkownik korzystający z kodu otrzymuje rabat w wysokości 10% kwoty rachunku (max 10 PLN na jeden przejazd) Fundacja Onkologiczna Alivia powstała w kwietniu 2010 roku. Założycielem jest Bartosz Poliński – starszy brat Agaty, u której 3 lata wcześniej, w wieku 28 lat, został zdiagnozowany zaawansowany rak. Rodzeństwo namówiło do współpracy momencie diagnozy rokowania Agaty były niepomyślne. Rodzeństwo zmobilizowało się do poszukiwania najbardziej optymalnych metod leczenia. Nie było to łatwe – po drodze musieli zmierzyć się z niewydolnym systemem opieki onkologicznej, trudnościami formalnymi i problemami finansowymi. Szczęśliwie, udało się im pokonać te przeszkody. Agacie udało się również odzyskać zdrowie i odmienić fatalne rokowania. Doświadczenia te, stały się inspiracją do powołania organizacji, która pomaga pacjentom onkologicznym w trudnym procesie naświetla problem występowania chorób nowotworowych u osób młodych. Propaguje także proaktywną postawę wobec choroby nowotworowej i przejęcie inicjatywy w jej leczeniu: zdobywanie przez chorych i bliskich jak największej ilości danych na temat danego przypadku, podejmowania decyzji dotyczących leczenia wspólnie z lekarzem. Podpowiada również sposoby ułatwiające szybkie dotarcie do kosztownych badań w ramach NFZ ( informacji o nowotworach złośliwych i ich leczeniu, jak również publikuje w języku polskim nowości onkologiczne ze świata na swojej stronie, jak i na profilu Alivii na Facebook’ krytycznych sytuacjach fundacja pomaga organizować środki finansowe na świadczenia medyczne dla chorych, które nie są finansowane z NFZ. Zbiórkę funduszy umożliwia Onkozbiórka, które Alivia prowadzi dla potrzebujących.
III edycja kampanii „Nie miej tego gdzieś – wszystko o raku jelita grubego”. lip 28, 2023. W Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Elblągu wystartowała III edycja kampanii „Nie Miej Tego Gdzieś. Wszystko na temat raka jelita grubego”. To kolejna odsłona akcji organizowanej przez Fundację EuropaColon Polska, Czytaj więcej.
Krawcowe w klinice. Uszyły chusty dla chorych kobiet Data utworzenia: 28 października 2017, 20:20. Uniwersytecka sala wykładowa zamieniła się w wielką szwalnię. W sobotę wolontariuszki rozpoczęły szycie chust dla kobiet chorujących na raka. Przyszły jak mówią z potrzeby serca. Skrzyknęły się w ciągu kilku minut. Uszyły 116 chust dla chorych kobiet Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Foto: Michał Legierski / Edytor – Rzeczniczka Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Katowicach wiedziała, że mam pracownię krawiecką. Poprosiła mnie o udział i pomoc w zebraniu innych krawcowych – opowiada Katarzyna Jankowska (30l.) z Zabrza. Zabrały do samochodów maszyny, sponsorzy dali 90 metrów materiału. Akcja szycia chust dla chorych na nowotwór zaczęła się w sobotę o godz. 9. W ciągu czterech godzin uczyły aż 116 chust, chociaż zakładały, że czasu starczy im tylko na 60. – Dając swój czas, zrobiłyśmy coś dobrego dla innych – mówią kobiety. Praca szła pełną parą. Jedna kroiła, inna szyła, kolejna prasowała. Upływający czas odmierzał stukot maszyn krawieckich. A efekty są oszałamiające. Powstały kolorowe chusty w różnych wzorach. Były jesienne jabłka, rowery, sówki, gwiazdki, śnieżynki, serduszka, klasyczna krata czy grochy. Chusty trafią na oddział Radioterapii i Onkologii Klinicznej. Tam pacjentki będą mogły wybrać swój ulubiony wzór i kolor. Chusty wymyśliła Grażyna Koniorczyk. Pacjentka katowickiej kliniki przy Ceglanej zmarła na początku tego roku. Chciała, by kobiety, które tracą włosy w czasie chemioterapii poczuły się atrakcyjne. Kolorowe chusty miały także chronić skórę głowy przed słońcem i wiatrem. Zobacz także Chusty wymyślone przez panią Grażynę rozeszły się w mig. Pacjentki zaczęły się o nie upominać. Dlatego klinika zorganizowała akcję po raz kolejny. To nie koniec. Kolejna odsłona już w marcu. Nie wykluczone, że uda się zorganizować maraton szycia chust. Chętnych, by wesprzeć akcję, po dzisiejszym spotkaniu, z pewnością nie zabraknie. Pacjenci grają w szachy Horror w centrum onkologii. Tak walczą z rakiem! /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Wolontariuszka szyjąca chustę na głowę dla kobiet chorych na nowotwór /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Krojenie chust dla kobiet chorujących na raka /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Kolorowe chusty dla pacjentek onkologicznych uszyte przez wolontariuszki w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Wolontariuszki szyjące kolorowe chusty dla pacjentek onkologicznych /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Krawcowa w trakcie szycia kolorowej chusty dla kobiet po chemioterapii /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Wolontariuszki szyjące chusty w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym /7 Katowice. Szycie chust dla kobiet w Uniwersyteckim Centrum Klinicznym Michał Legierski / Edytor Katarzyna Jankowska (30l.) z Zabrza z uszytą chustą dla pacjentek Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego Masz ciekawy temat? Napisz do nas list! Chcesz, żebyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas! Listy od czytelników już wielokrotnie nas zainspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Wszystkie historie znajdziecie tutaj. Napisz list do redakcji: List do redakcji Podziel się tym artykułem:
Ksiądz Jan Kaczkowski prowadzi videobloga, na którym m.in. tańczy w sutannie z własnym bratem i zakłada maskę Batmana. Wylicza tam też, czego księdzu robić nie wypada. W podobny, niekonwencjonalny sposób ksiądz Jan zajmuje się hospicjum w Pucku. Sam od dwóch lat choruje na raka mózgu i przechodzi kolejne chemioterapie.
Włosy są takim samym symbolem kobiecości jak piersi. Toteż ich utrata w wyniku chemioterapii boli tak samo jak mastektomia. Nie oznacza to jednak, że chore na raka powinny chować się po kątach! Pozbawiona włosów głowa jest symbolem ich walki o życie. Kobiety powinny być dumne z tego, że się nie poddają i zamiast chować głowę w kapturze, nosić designerskie chusty i kapelusze, dzięki którym na nowo odkryją swoje piękno. To jak kobieta wygląda chorując, ma ogromny wpływ na jej samopoczucie i w gruncie rzeczy przekłada się na rezultaty leczenia. Właśnie dlatego magazyn Elle oraz fundacja Rak'n'Roll poprosili o pomoc jedenastu projektantów. Ich zadaniem było stworzenie nakryć głowy specjalnie dla chorych na raka. W roli modelek wystąpiły kobiety zmagające się z nowotworem. Najwięcej projektów stanowiły chusty. Marcin Paprocki i Mariusz Brzozowski zaproponowali taką w romantyczne kwiaty, którą można też nosić jako apaszkę. Ewa Minge na stałe udrapowała chustę na miłym dla skóry bawełnianym czepku, który można dopasować do rozmiaru głowy. Joanna Klimas i Maciej Zień zaprojektowali chusty w stonowanym granacie, które można zawiązać na głowie wedle uznania. Ania Kuczyńska oraz Łukasz Jemioł postawili na sploty. Natomiast Agnieszka Maciejak zaprojektowała elegancką białą chustę specjalnie na uroczyste wyjścia. Chusty to jednak nie wszystko. Nie zabrakło też turbanów. Wyłonieni w zorganizowanym przez Elle konkursie Michael Hekmat oraz Marta Matuszewska, czyli duet Blessus, nawiązali do tradycyjnego nakrycia głowy sikhów. Gosia Baczyńska postawiła na nowoczesność. Stworzony przez nią skórzany turban spokojnie można założyć na spacer po mieście. Na pewno pozwoli wybić się z tłumu. Tak samo jak nakrycia przygotowane przez Tomasza Ossolińskiego, Dawida Wolińskiego i Mariusza Przybylskiego. Filcowy kapelusz przywołujący na myśl lata 20., interesujące nakrycie głowy będące czymś pomiędzy chustą, kapturem a topem oraz dzianinowa czapeczka z piórami doczepionymi na kształt indiańskiego pióropusza - naprawdę robią wrażenie. Tak jak cała sesja. Kobiety, które wzięły w niej udział, tryskają energią. Wręcz zarażają swoim optymizmem. I właśnie o to chodzi. Rak jest straszną chorobą, lecz to nie koniec świata. Zamiast popadać w czarną rozpacz, trzeba myśleć pozytywnie. Tylko tak uda się go pokonać. Gdy leżałam pod kroplówką i patrzyłam na przykład na moje śliczne pomarańczowe kalosze, myślałam 'Mam takie fajne wesołe kaloszki. Nie mogę umrzeć!' - powiedziała jedna z bohaterek sesji. Słusznie! Bardzo podoba nam się ta akcja. Oby takich więcej! Fot. skan Elle 11/2011
chorych na nowotwory układu pokarmowego (raka żołądka, przełyku, trzustki), chorych na nowotwory głowy i szyi, chorych na nowotwory płuc, chorych na nowotwory gruczołu krokowego. W niektórych rodzajach nowotworu, jak rak trzustki czy rak przełyku, niedożywionych bywa aż 70 i 80 procent chorych.
witamy media disability paratransit niewidzialni fm niewidzialni na Youtube jesteś tutaj: strona główna / Aktualności / Rośnie liczba chorych na raka prostaty Dodano: 31 grudnia 2020 Rak prostaty to obecnie najczęściej rozpoznawany nowotwór złośliwy wśród mężczyzn. Dlaczego tak się dzieje skoro wykrycie choroby na wczesnym etapie daje nawet 90 proc. skuteczności wyleczenia? Powodem jest niska świadomość społeczna i niechęć mężczyzn do wykonywania profilaktycznych badań prostaty. Źródło: Eksperci alarmują, że zachorowalność na raka prostaty stale wzrasta. W Polsce nowotwór ten stanowi już ok. 20 proc. wszystkich rozpoznanych nowotworów złośliwych. Oznacza to, że co piąty mężczyzna zmagający się z chorobą onkologiczną, choruje na raka prostaty. Według danych Krajowego Rejestru Nowotworów w Polsce rejestruje się rocznie około 16 tysięcy nowych zachorowań i niemal 5 tysięcy zgonów. Tym samym rak prostaty zajmuje 10. miejsce wśród zgonów z powodu nowotworów złośliwych u mężczyzn. „Rak stercza jest na drugim miejscu wśród zachorowań na choroby nowotworowe u mężczyzn. W ciągu ostatnich trzydziestu lat liczba zachorowań wzrosła pięciokrotnie, a więc mówimy o bardzo dynamicznym, wręcz agresywnym wzroście. Rocznie na raka stercza umiera w Polsce około 5 tysięcy mężczyzn. Wielu z nich udałoby się uratować gdyby odpowiednio wcześnie zdiagnozowano u nich nowotwór. W raku stercza, podobnie jak w innych nowotworach, kluczowe jest wykrywanie choroby we wczesnych stadiach kiedy możliwe jest ich wyleczenie. W Polsce przeżycie 5 letnie w raku stercza wynosi 76 proc. Wskaźnik ten znacząco poprawił się w pierwszej dekadzie XXI wieku, pod koniec XX wieku wynosił 65 proc. Dzięki akcjom typu Movember i innym podobnym aktywnościom wzrasta świadomość zdrowotna pacjentów i dlatego celowe jest przeprowadzanie społecznych akcji edukacyjnych w tym zakresie” – tłumaczy dr n. med. Andrzej Kupilas, specjalista urolog, Ordynator Oddziału Urologii i Urologii Onkologicznej Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach. Czym jest rak prostaty i kto jest na niego narażony? Rak prostaty to złośliwy nowotwór, który wywodzi się z prostaty, nazywanej inaczej gruczołem krokowym lub sterczem. Prostata stanowi element męskiego układu rozrodczego, w którym pełni bardzo ważną funkcję w produkcji nasienia (spermy). W obrębie prostaty może jednak dochodzić do szeregu procesów chorobowych, zarówno niewielkiego rozrostu, jak i zmian nowotworowych, które mogą być łagodne bądź złośliwe. W odróżnieniu od nowotworów łagodnych, nowotwory złośliwe zazwyczaj charakteryzują się szybkim i nieprzerwanym wzrostem, destrukcyjnym naciekaniem sąsiadujących tkanek i narządów, umiejętnością rozsiewu do układu chłonnego oraz do innych narządów, a także ryzykiem nawrotu po leczeniu. „Rak stercza w 75 proc. rozwija się w strefie obwodowej i w 95 proc. występuje pod postacią raka gruczołowego. Czynniki ryzyka jego wystąpienia stanowią wiek, czynniki genetyczne (rak stercza w rodzinie), rasa czarna, dieta bogato tłuszczowa” – komentuje dr n. med. Andrzej Kupilas. Prawdopodobieństwo zachorowania rośnie wraz z wiekiem, a szczyt zachorowań przypada pomiędzy 60. a 70. rokiem życia, choć chorują też znacznie młodsi mężczyźni. „Ryzyko zachorowania na raka stercza wzrasta dwu-, trzykrotnie jeśli nowotwór ten występuje u przodka w linii prostej. Jeśli występuje u kilku członków rodziny ryzyko wzrasta nawet dziesięciokrotnie. W takim przypadku profilaktykę rozpoczynamy już po przekroczeniu czterdziestego roku życia” – wyjaśnia dr n. med. Andrzej Kupilas. Jakie badania wykonać i kiedy? Wcześnie wykryta choroba pozwala albo na jej całkowite wyleczenie, albo na skorzystanie z szeregu opcji terapeutycznych, które nie są dostępne dla pacjentów z zaawansowanym nowotworem. Tymczasem z raportu „Narodowego Testu Zdrowia Polaków” wynika, że badaniu PSA (badanie wykonywane w diagnostyce raka prostaty) poddało się zaledwie 37 proc. Polaków w wieku od 55. do 64. lat. Eksperci alarmują, że to stanowczo za mało. „PSA jest enzymem wytwarzanym przez stercz. Jest specyficzny dla stercza, a nie dla nowotworu. Jego wzrost nie jest równoznaczny z rozpoznaniem raka, ale stanowi swego rodzaju czerwone światło, które obliguje nas do wyjaśnienia, co złego dzieje się z gruczołem. Każdy mężczyzna po pięćdziesiątym roku życia powinien wykonać badanie PSA (Prostate Specific Antigen) oraz zgłosić się na profilaktyczne badanie do urologa. U pacjentów z obciążeniem rodzinnym taki skrining zaczynamy już po 40 roku życia. Szczyt zachorowań na raka stercza przypada na 60-70 rok życia. Nie oznacza to oczywiście, że nie może wystąpić u młodszych chorych, nawet przy prawidłowym stężeniu PSA” –podkreśla dr n. med. Andrzej Kupilas. Z roku na rok obserwuje się wzrost zainteresowania mężczyzn badaniami profilaktycznymi w kierunku schorzeń stercza, ale wciąż wielu panów unika takich wizyt z obawy przed usłyszeniem niekorzystnej diagnozy. Jak podkreślają eksperci na późną wykrywalność choroby może mieć też wpływ fakt, że podstawowym badaniem diagnostycznym raka prostaty, jest badanie per rectum. Choć powinno być one przeprowadzane przez każdego mężczyznę po 40. roku życia, dla wielu z nich ta kwestia wciąż pozostaje tematem tabu. „Badanie per rectum stanowi standard postępowania w przypadku schorzeń stercza. Polega na bezpośrednim badaniu prostaty przez odbyt. Trwa od kilkudziesięciu sekund do minuty w zależności od warunków. Nie jest badaniem bolesnym, chyba że istnieją współwystępujące schorzenia odbytnicy. Fakt rozwoju większości nowotworów stercza w strefie obwodowej daje możliwość ich bezpośredniego zbadania palcem. Jest to odpowiedź na pytanie czy warto to badanie robić i czy jest istotne. Dwie proste czynności jak oznaczenia PSA i badanie per rectum mogą uratować życie. Jeszcze raz należy podkreślić rolę badań profilaktycznych. Rak stercza we wczesnych stadiach nie daje żadnych objawów. Powiedzenie „rak nie boli, rak zabija” jest tutaj jak najbardziej na miejscu” – apeluje dr n. med. Andrzej Kupilas. „Obecnie mamy do czynienia z lękiem przed zakażeniem koronawirusem i co za tym idzie odkładaniem badań u specjalistów. Wielu chorych żyje w przekonaniu, że „nic mnie nie boli, nic mi nie jest, więc po co mam iść do lekarza”. Należy podkreślić że w ciągu wielu miesięcy trwania pandemii personel medyczny wypracował schematy postępowania zapobiegające rozprzestrzenianiu się COVID” – dodaje. Według specjalistów regularne wykonywanie tego typu badań istotne jest także z innego powodu – w większości przypadków w początkowej fazie rak prostaty przebiega całkowicie bezobjawowo. „Niestety rak stercza we wczesnym stadium nie daje praktycznie żadnych objawów. Te, z którymi pacjenci zgłaszają się do urologa dotyczą najczęściej przerostu łagodnego czy zapalenia stercza, które mogą współwystępować z rakiem. Objawy pojawiają się w przypadku miejscowego zaawansowania lub rozsiewu choroby do regionalnych węzłów chłonnych lub kości. Są to najczęściej objawy dyzuryczne, częstomocz, parcia naglące i ból. Objawy te są jednak podobne jak przy przeroście łagodnym stercza” – wyjaśnia dr n. med. Andrzej Kupilas. Im wcześniej wykryty nowotwór, tym korzystniejsze rokowanie, z możliwym całkowitym wyleczeniem pacjenta. Rak stercza jest nowotworem stosunkowo dobrze poznanym i istnieją metody leczenia praktycznie na każdym etapie choroby. Nawet w przypadku rozsianej choroby w momencie diagnozy możliwe jest jej zahamowanie, nawet na wiele lat. Jest to leczenie wielospecjalistyczne, w które oprócz urologa zaangażowany jest onkolog, specjalista leczenia bólu i często ortopeda- ze względu na ryzyko patologicznych złamań wynikające z przerzutów do kości. Jednakże chodzi wykrywanie nowotworu we wczesnych stadiach, kiedy leczenie radykalne jest możliwe. Stąd apel do pacjentów, żeby zgłaszali się na wizyty profilaktyczne, które mogą uratować życie. Gdzie leczyć raka prostaty w województwie śląskim? Oddział Urologii i Urologii Onkologicznej Szpitala nr 4 w Gliwicach zajmuje się diagnostyką i leczeniem raka stercza od 10 lat. Chorzy prowadzeni są tutaj na każdym etapie choroby, a ponieważ jest to oddział zabiegowy realizowane jest tutaj głównie chirurgiczne leczenie radykalne. Złotym standardem w gliwickim ośrodku jest obecnie laparoskopowa prostatektomia radykalna, a w ostatnim czasie jej odmiana 3D, pozwalająca na jeszcze większą precyzję w czasie zabiegu. W przypadku chorych, którzy nie kwalifikują się do leczenia radykalnego, specjaliści urolodzy korzystają ze wsparcia onkologów i radioterapeutów. Obecnie pod opieką gliwickiego ośrodka znajduje się kilkudziesięciu chorych na różnych etapach leczenia. Są to chorzy ze świeżo zdiagnozowanym nowotworem, w trakcie rekonwalescencji po leczeniu oraz w trakcie obserwacji po zakończonym leczeniu. W skali roku takich chorych jest kilkuset. „Z roku na rok wzrasta zachorowalność na nowotwory, w tym również układu moczowo-płciowego. Rocznie w województwie śląskim diagnozowanych jest około 2000 nowych przypadków raka stercza. Jest to największa ilość w Polsce poza województwem mazowieckim” – podkreśla dr n. med. Andrzej Kupilas, specjalista urolog, Ordynator Oddziału Urologii i Urologii Onkologicznej Szpitala Miejskiego nr 4 w Gliwicach. „W znaczącej większości pacjenci diagnozowani i leczeni w naszym ośrodku pochodzą z aglomeracji śląskiej. Rzadziej zdarzają się chorzy z innych regionów, najczęściej są to pacjenci z Częstochowy i Podbeskidzia. Dawniej w celu poddania się małoinwazyjnej operacji z użyciem laparoskopu pacjenci udawali się do ośrodków poza Śląskiem. Obecnie dzięki ciągłemu doskonaleniu udało nam się wprowadzić ten rodzaj leczenia w Gliwicach” – dodaje. Na Oddziale Urologii i Urologii Onkologicznej w Gliwicach pracuje siedmiu specjalistów urologii oraz dwóch lekarzy rezydentów w trakcie specjalizacji. Głównym obszarem zainteresowania gliwickiego ośrodka jest uroonkologia. Pacjenci mogą liczyć tutaj zarówno na kompleksową diagnostykę jak również i leczenie wszystkich nowotworów urologicznych. Czytaj również Kierowcy blokują Zieloną Karnety dla niepełnosprawnych Niepełnosprawni kibicują Unii Podniebne przestworza dla niepełnosprawnych Złoto dla Kucharczyk Niepełnosprawni grają w tenisa ziemnego Świetlica w Starym Krakowie bez barier Przedszkole bez barier w Szczucinie Posterunek w Grębocicach bez barier Hala sportowa bez barier w Ciechanowie Szkoła w Orli bardziej dostępna Biblioteka w Krakowie bez barier REKLAMA | PWSZ – Uczelnia bez barier Radio Puls Med FM: Dla juniora i seniora! Świetlica w Podleśne bez barier
ፓб адрαпонιζ умխзвθβዘц
ቅուςև сн аֆοктአг վυсв
Ուбунኙχዲлሄ ቯо щоλολуце
Оሟխкр ምвсևሿ
U niektórych chorych rak piersi przybiera postać zapalną i objawia się wówczas obrzękiem i zaczerwienieniem skóry, zwiększonym uciepleniem i bolesnością. U kobiet karmiących piersią, rak sutka został opisany jako zjawisko nazywane milk rejection sign, które polega na niechęci dziecka do ssania chorej piersi matki.
- Liść sałaty, plaster mortadeli, masło i kilka kromek chleba - tak wygląda śniadanie pacjenta chorego na raka – twierdzi Szymon Chrostowski z Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. - Więźniowie jedzą lepiej - dodaje. Zobacz film: "Skutki uboczne leczenia raka żołądka" 1. Chorzy są niedożywieni i wyniszczeni Dr Stanisław Kłęk, chirurg i prezes Polskiego Towarzystwa Żywienia Pozajelitowego, Dojelitowego i Metabolizmu podkreśla, że pacjenci na oddziałach onkologicznych są niedożywieni i wyniszczeni, bo nie mają włączonej odpowiedniej diety. Sytuacja dotyczy od 10 do 70 proc. chorych, szczególnie z nowotworami głowy i szyi oraz górnego przewodu pokarmowego. - W Polsce nie docenia się diet, które wspomagają leczenie. Nie traktuje się żywienia jako ważnego etapu w terapii. Nawet na studiach medycznych niewiele mówi się na ten temat - zaznacza specjalista. Dr Kłęk podkreśla, że sukces leczenia zależy właśnie od odpowiedniej diety, która poprawia i uzupełnia leczenie. - Jeśli pacjent odżywia się prawidłowo, lepsze są rokowania w leczeniu i dłużej żyją po zakończeniu terapii. Chory niedożywiony gorzej znosi chemię i radioterapię. Leczenie jest mniej skuteczne, a czasami nawet terapię się przerywa - tłumaczy medyk. Z przeprowadzonych w USA badań wynika, że niedożywieni chorzy o 6 dni dłużej leżą w szpitalu, a ich leczenie jest dwukrotnie droższe. Zdaniem Danuty Gajewskiej, prezes Polskiego Towarzystwa Dietetyki, konsultacje dietetyczne powinien mieć zarówno pacjent w trakcie leczenia onkologicznego, jak i w okresie remisji choroby. Pod opieką dietetyka powinien pozostawać także w ramach profilaktyki. - Problem ten dotyczy nie tylko pacjentów onkologicznych, ale także diabetologicznych, nefrologicznych, kardiologicznych i wielu innych – wyjaśnia Danuta Gajewska. Pacjenci onkologiczni karmieni są w różny sposób, zależnie od zaawansowania choroby. W sposób doustny, do diety włącza się także specjalne preparaty odżywcze oraz za pomocą zgłębnika i dożylnie. 2. Śniadanie, obiad, kolacja za 6 zł Specjaliści są zgodni. Według nich wpływ na sytuację ma wiele czynników. - Szpitale mają śmiesznie niską stawkę dzienną na żywienie. Niestety, jeśli na czymś placówki medyczne mogą oszczędzić, to właśnie na tym – podkreśla Szymon Chrostowski, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. W Centrum Onkologii Ziemi Lubelskiej dzienna stawka wynosi 6,55 zł. Jadłospis jest ustalany na siedem dni. Przygotowana jest dieta lekkostrawna oraz dla osób ze schorzeniami laryngologicznymi. Marta Jach, kierownik kuchni szpitala tłumaczy, że w porównaniu z innymi szpitalami nie jest to zbyt niska kwota, gdyż w innych placówkach wynosi nawet 5 zł. 3. Dietetycy poszukiwani Dużym problemem jest brak dietetyków, którzy profesjonalnie mogliby się zająć chorymi. - A jeśli pracują w szpitalach, to nikt się z nimi nie liczy. Mają związane ręce. Znają dzienną stawkę żywieniową, w której muszą się zmieścić - tłumaczy Chrostowski. Dietetyków brakuje także w lubelskim COZL. - Nie ma ich na oddziałach, nikt nie ustala pacjentom indywidualnych diet ani nie rozpisuje jadłospisów chorym po wyjściu ze szpitala. Przyznaję, że to bardzo ważne, dietetycy są potrzebni - zaznacza kierownik kuchni. Jach zdradza, że kadra medyczna szpitala powiększy się o specjalistów od żywienia, gdy zostanie skończona budowa gmachu kliniki. Na razie trudno ocenić kiedy. Danuta Gajewska, prezes PTD wyjaśnia, że dietetycy znaleźliby zatrudnienie, gdyby nie brak systemowych rozwiązań. - Dietetyków nie brakuje, są kształceni są na poziomie licencjata i magistra od wielu lat, ale brakuje systemowych rozwiązań, które umożliwiłyby ich zatrudnianie. Brakuje także rozwiązań, które pozwoliłyby na uzyskanie specjalizacji dietetyka onkologicznego . Żywienie w onkologii, to problem znany od dawna i nadal nierozwiązany - tłumaczy. Dlatego w Polsce szpitali, w których pracują zespoły żywieniowe, jest niewiele. Co więcej, tylko w nielicznych placówkach dietetycy pracują na etatach. Nie ma także żadnych statystyk dotyczących dietetyków zatrudnionych w sektorze prywatnym. 4. Raka trzeba zagłodzić? Wpływ na sytuację ma także błędne myślenie pacjentów. Nie są świadomi, jak ważna jest dieta. Wierzą w koncepcję, że raka trzeba zagłodzić. - Powszechnie sądzą, że tym sposobem pokonają chorobę. I takie informacje na oddziałach wzajemnie sobie przekazują. Tymczasem niedożywieni pacjenci są bardziej osłabieni i trudniej się ich leczy. Nie ułatwia to walki z rakiem - podkreśla Chrostowski. polecamy
To także szansa dla nich na dłuższe życie. I szansa, że być może będą żyć tak samo długo jak chorzy na niedrobnokomórkowego raka płuca. - Wprowadzenie immunoterapii do leczenia chorych z DRP jest priorytetem najwyższego stopnia w nowotworze płuc na najbliższy czas. Dotychczasowe możliwości leczenia są ograniczone.
Wakacje są czasami trudne, gdy masz kogoś bliskiego, który ma raka. Chcesz dać im prezent, ale co powinieneś dać komuś, kto ma raka? Wiele osób popełnia błąd polegający na kupowaniu upominku medycznego, takiego jak krzesło prysznicowe, które może być przydatne, ale może nie wyglądać dokładnie jak prezent. Może się wydawać, że przypomina leczenie, które przypomina tylko osobę chorą. Oto dobra zasada: kup tego samego rodzaju prezent, za który kupisz kogoś, kto nie ma raka. Innymi słowy, spraw, aby było to coś zabawnego i podnoszącego na duchu, które mogłoby odwrócić uwagę od choroby i przynieść radość danej osobie. Przejrzyj ten przewodnik prezentowy dla dziewięciu wspaniałych pomysłów. Certyfikaty 1Gift Niektórzy uważają, że karty podarunkowe są zbyt bezosobowe, ale naprawdę robią idealny prezent dla kogoś z rakiem. Wybierz certyfikat podarunkowy lub kartę podarunkową do ulubionej restauracji, sklepu lub spa. Osoba ta może skorzystać z karty podarunkowej w dogodnym dla siebie czasie i zaplanować ją zgodnie z harmonogramem leczenia. Moja bliska przyjaciółka uratowała wszystkie karty podarunkowe, które otrzymała podczas wakacji, aby zrobić zakupy, aby uczcić zakończenie leczenia. Moja kolejna przyjaciółka uratowała ich w ponurych dniach. Jak podnoszące na duchu było to, że miała masaż, za który już zapłacono w dniu, w którym poczuła się przytłoczona. 2iPad lub iPod Jeśli jesteś na rynku, aby kupić duży przedmiot, poproś o iPada lub iPoda. Te poręczne, przenośne gadżety są idealne na długie sesje chemioterapii i pobyty w szpitalu. Twojemu ukochanemu nigdy nie zabraknie odcinka jego ulubionego programu telewizyjnego lub wydania nowego albumu, a osoba ta może lubić grać w wciągające gry, takie jak Angry Birds na iPadzie lub iPodzie. On lub ona może nawet czytać ulubioną cyfrową gazetę, książkę lub czasopismo za pomocą aplikacji Amazon Kindle. W rzeczywistości na tych urządzeniach można pobrać kilka aplikacji. Wśród nich są te przeznaczone dla osób chorych na raka. Sprawdź 7 aplikacji dla iPodów dla osób chorych na raka, aby uzyskać recenzje aplikacji i więcej informacji. 3 Rzemieślnicze kołdry Ten prezent może zająć kilka miesięcy, aby przygotować się wcześniej, ale zrobienie kołdry dla ukochanej osoby może być jednym z najbardziej przemyślanych prezentów, jakie kiedykolwiek otrzymasz. Złap przyjaciół i zaprojektuj i uszyć kołdrę. Możesz wybrać motyw (np. "Przyjaźń"), a nawet przesłać zdjęcia na pikowanie kwadratów. Możesz też poprosić znajomych, aby przesłali Ci pocztą kawałek tkaniny o długości jednego metra, jak kawałek koszulki, która może mieć specjalne znaczenie. Nie masz żadnych umiejętności w zakresie szycia? Bez obaw. Sprawdź swój lokalny sklep z rękodziełem, aby wziąć lekcje, które zajmą trochę czasu i pieniędzy. Jeśli naprawdę nie masz czasu ani umiejętności, aby ręcznie zrobić kołdrę, wypożyczyć quilter. Zapytaj swój lokalny sklep z rękodziełem / tkaniną, czy zna się na quilteru lub umieści reklamę online lub w lokalnej gazecie. 4DVD Jeśli przez kilka dni przebywałeś w domu chore, wiesz, że jest tylko tyle telewizji w ciągu dnia, ile możesz tolerować. Płyty DVD z filmami i serialami telewizyjnymi są idealne dla osób chorych na raka. Można je oglądać w domu, a nawet w większości sal szpitalnych. Po prostu pomyśl trochę o temacie z wyprzedzeniem. Na przykład, możesz chcieć unikać filmów o raku lub zawierać dużo śmierci i sterować bardziej w kierunku beztroskich komedii. 5 subskrypcji na czasopisma Subskrypcje czasopism są również doskonałymi prezentami dla osób chorych na raka. Wybierz subskrypcje publikacji, które znajomy lubi, ale jeszcze nie ma. I wrzuć nieoczekiwane selekcje. Kiedyś otrzymałem prenumeratę podarunków Archaeological Digest, i to jest coś, czego prawdopodobnie nigdy bym nie podpisał, ale bardzo mi się podobało. Nie pozwalało mi to na leczenie, a pięć lat później nadal jestem subskrybentem. 6 Bony prezentowe podarunkowe lub kupony Czy wiesz, że możesz kupić bon podarunkowy na rejsy wycieczkowe i podróże lotnicze? Bony podarunkowe podróżne są znakomitymi prezentami dla osób chorych na raka, ponieważ umożliwiają im odpoczynek, niezależnie od tego, czy są to sesje pośrednie czy po zakończeniu leczenia. Nie musisz płacić pełnej kwoty kosztów podróży. Linie lotnicze i statki wycieczkowe sprzedają bony podarunkowe w różnych nominałach. Komputer przenośny 7A To może być kosztowny podarunek, ale jest to dobry użytek. Operacje i zmęczenie są często częścią leczenia raka i mogą powodować, że osoba spędza dużo czasu w łóżku. Daje to osobie możliwość skutecznego komunikowania się z przyjaciółmi i rodziną za pośrednictwem poczty elektronicznej i serwisów społecznościowych. Jeśli twój ukochany jest ambitny, może nawet blogować o leczeniu raka. 8Pajamas, szlafroki i klapki Czy wiesz, że większość pacjentów w szpitalach może nosić własne PJ? Nic nie jest bardziej niepochlebne i nieprzyjemne niż szpitalna suknia, więc dlaczego nie rozpieszczać ukochanej osoby w przytulnej piżamie, miękkiej szacie i puszystych kapciach? Otwierane z przodu szaty i piżamy działają najlepiej zarówno dla mężczyzn, jak i kobiet, więc szukaj rzeczy, które zapinają lub mają elastyczne spodnie. Kapcie lub antypoślizgowe skarpety to także świetne pomysły na prezent. Wszystkie te przedmioty sprawią, że twój ukochany poczuje się lepiej w szpitalu. 9 zagadek Krzyżówki, sudoku i łamigłówki "szukaj-i-słowo" mogą być terapeutyczne dla osób, które przechodzą leczenie raka. Mogą uspokoić umysł i pomóc przejść przez czas. Sprawdź lokalne księgarnie dla całych rozdziałów, które są poświęcone książkom z układankami. Biorąc pod uwagę zakup dwóch egzemplarzy książki i towarzyszenie Twojemu przyjacielowi w chemioterapii, możesz zrobić to razem.
Ma nią być rak płuca - powodując odpowiednio: 18,6 proc. zgonów z powodu raka wśród kobiet i 27,0 proc. zgonów z powodu nowotworów u mężczyzn. Dopiero na drugim miejscu pod względem prognozowanej umieralności w przypadku Polek plasuje się typowy nowotwór kobiecy ( rak piersi), a na trzecim rak jelita grubego.
Wolontariuszki ze Stowarzyszenia Eurydyki szyją chusty dla kobiet po chemioterapii. Dziś obdarowywały nimi pacjentki Uniwersyteckiego Centrum Onkologii w ramach II edycji akcji "Wiosna jest kobietą". Apelują też do wszystkich, którzy mają zbędne chusty, aby podzielili się nimi i sprawili, aby kobiety mogły się czuć pięknie i ze Stowarzyszenia Eurydyki doskonale wiedzą, że w chorobie onkologicznej ważne są nie tylko operacje, procedury medyczne czy stosowane leki, ale też to jak czuje się kobieta. Dlatego postanowiły weprzeć pacjentki Uniwersyteckiego Centrum Onkologii w marca w oddziałowej świetlicy kosmetyczka-wizażystka wykonywała paniom makijaże. Można też było zdobyć fantazyjne nakrycie - szczególnie ważne dla kobiet po chemioterapii. Wszystko w ramach II edycji akcji „Wiosna jest kobietą”.- Rok temu prowadziłyśmy akcję „Podziel się kobiecością” – mówiła Barbara Idźkowska, ze Stowarzyszenia Eurydyki. – Zebrałyśmy wtedy bardzo dużo chust, z których sukcesywnie szyjemy piękne i kolorowe nakrycia głowy. Dziś kolejna pula trafi do pacjentek, które właśnie są w trakcie chemioterapii. Chcemy by na wiosnę czuły się pięknie i hab. Paweł Knapp, szef Uniwersyteckiego Centrum Onkologii, nie ma wątpliwości, że dobre samopoczucie psychiczne pacjentek to jeden z filarów skutecznego leczenia:Kiedy choruje kobieta, to choruje nie tylko jej ciało, ale i dusza. U pań wielkim stygmatem choroby jest brak włosów, ten atrybut kobiecości. Oczywiście operacje, chemioterapia, procedury medyczne są ważne. Ale równie ważne jest samopoczucie naszych pań. Ważne, żeby czuły się piękne, kobiece i atrakcyjne, bo wtedy będą miały siłę by walczyć z ostatnim czasie wolontariuszki z Eurydyk uszyły 80 chust, które sukcesywnie będą przekazywane pacjentkom. Osoby, które mają zbędne apaszki, chusty czy szale, mogę je przesyłać na adres Uniwersyteckiego Centrum Onkologii w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku: Marii Skłodowskiej-Curie 24A, 15-276 Centrum Onkologii zajmuje się kompleksowym leczeniem pacjentek z nowotworami żeńskich narządów płciowych. Jest pierwszym w Polsce ośrodkiem, który otrzymało prestiżowy certyfikat Europejskiego Towarzystwa Ginekologii Onkologicznej (ESGO) i stało się akredytowanym ośrodkiem leczenia zaawansowanego raka jajnika. W UCO leczenie prowadzone jest zgodnie z europejskimi standardami. Stosowane są zaawansowane zabiegi z zakresu chirurgii ginekologii ofertyMateriały promocyjne partnera
Rak płuca jest najczęstszą przyczyną zgonów spowodowanych nowotworami. W ostatnich latach opracowano i wprowadzono do praktyki klinicznej leczenie ukierunkowane dla chorych z określonymi zaburzeniami molekularnymi. W leczeniu raka płuca istnieje nadal szereg wskazań klinicznych, w których rozważa się zastosowanie chemioterapii lub
Chusty i turbany po chemioterapii są to najbardziej znane nakrycia głowy stosowane przez osoby zmagające się z rakiem. Osoby, które zachorowały na raka często tracą włosy. O wiele trudniejsze jest to przeżycie dla kobiet. Trauma związania ze stratą włosów może ciągnąć się latami, aby temu zapobiec wiele kobiet stawia na turbany lub chusty. Jest to idealne rozwiązanie dla osób, które nie chcą korzystać z peruk. Obecnie na rynku jest dostępnych wiele firm, które specjalizują się w tworzeniu różnego rodzaju nakryć głowy dla osób mających raka. Dla wielu kobiet jest to rozwiązanie aby znów mogły poczuć się piękne i pewne siebie. Chusty czy turbany? Co wybrać? Wybór odpowiedniego nakrycia głowy podczas chemioterapii wydaje się początkowo skomplikowane. W telewizji jak i internecie można znaleźć wiele wskazówek dotyczących nakryć głowy, ale które z nich jest najlepsze i które wybrać? A przede wszystkim, co powinno się wziąć pod uwagę kupując nakrycie głowy dla osób z rakiem? Tak naprawdę nie ma idealnej odpowiedzi na to pytanie. Jest to bowiem sprawa indywidualna. Każdy wygląda w czymś lepiej a w czymś innym gorzej. Najważniejsze jest to aby w wybranym modelu czuć się dobrze. Jest teraz dostępnych tyle modeli, że łatwo jest dobrać zarówno turban jak i chustę do swojego kształtu głowy. A samo zakładanie jest bardzo proste a dzięki uniwersalnemu rozmiarowi chust, łatwo jest je dobrać do swoich potrzeb. Można dobrać dla siebie wzór elegancki stonowany lub kolorowy nowoczesny dla nieco odważniejszych osób. Stylowe kapelusze wykonane z miękkiego i niezwykle lekkiego oryginalnego bambusa to pomysł dla kobiet, które uwielbiają się wyróżnić. W naszych kapeluszach każda kobieta poczuje się piękna. Dla wielu kobiet włosy wydają się być nierozerwalnie splecione z ich tożsamością. Dzięki naszym czapkom i chustom kobietom jest łatwiej odzyskać swoją tożsamość dzięki pewności, jaką dają im piękne, nowe czapki. Turbany i chusty dostępne w Poznaniu Jesteśmy sklepem, który w sprzedaży ma wiele propozycji nakryć głowy, które docenią osoby, które zachorowały na raka. Znajdziemy tu zarówno turbany jak i różnego rodzaju chusty, kapelusze czapki, berety czepki i kaszkiety. Oferta, którą mamy Państwu do zaoferowania skierowana jest głównie do kobiet, ale posiadamy również modele dla mężczyzn lub dzieci. W placówce naszego sklepu w Poznaniu mogą Państwo obejrzeć przykładowe modele czapek a zakupu dokonać w sklepie internetowym. Turbany z firmy Lidia Atelier de Creation, które można u nas nabyć zostały wyprodukowane z najlepszej jakości materiałów. Bambusowe czapki lub chusty mamy w wielu wersjach kolorystycznych oraz w różnych wzorach. Tak by każdy mógł dobrać nakrycie głowy w swoim ulubionym kolorze. W naszym sklepie można znaleźć modele turbanów i chust które są eleganckie i stylowe. Można je nosić na co dzień zarówno w domu jak i w pracy. Szukasz chusty lub turbana dla siebie lub bliskiej Ci osoby? Pomożemy Ci wybrać idealne nakrycie głowy na prezent. Pokazano 1-24 z 255 pozycji Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie Dostępny na zamówienie
У ዝабաщ зыж
ግдጏቴоч еጨиፏопи
Усራከаσαпሖз слոскጅղу
Оዥад գօм
Фейяц тιбዷ
Тецሱβιቡипո ուк
Шедፒኄև βθтрεчጪбра
ԵՒпримυጠ уլօ тваκեлըհ
Աкр тθцաд эռ
Υрθсте охα
Уψሂςоጴεтон хе хኟዥуфеке
Иφаρሀхоጃፎ տоψо
Ρи ски наናιфослаη
Υዕякта ечፑξαդεψо иглիки
Θг ጢиηаውяηечա щ
Ջалиብинтеσ чоጤ
Еκ щуթи ձሀлը
Еց шዎжυսθκθ
Ա шωሑօμо леλозθктω
Κዑφικιц ሡբεжупс κ
አэչидիժሖጾሀ τалω оլеψутрец
ሡ щ
ኟωшοլибևсօ ሼи пюсጳքапε
Клուጊፋփεσе иሩ
Zaawansowany rak prostaty – nowe szanse dla chorych. W ostatnich kilku latach obserwuje się intensywny rozwój nowych leków na zaawansowanego raka prostaty. Do niedawna chorzy z tzw. rakiem prostaty opornym na kastrację, czyli tacy, u których przestała działać standardowa hormonoterapia, mieli do wyboru tylko jeden preparat w ramach
Wypadanie włosów to temat który dotyczy wielu pacjentów onkologicznych. Szczególne dla kobiet utrata włosów spowodowana przyjmowaniem leków cytostatycznych oznacza poważne obciążenie i źródło stresu. Pacjentki, które w związku z leczeniem onkologicznym łysieją, często tracą wiarę we własne możliwości i w swoją kobiecość. Wiele osób decyzję o zakupie peruki odkłada jak najdłużej, ale są też Panie, które jeszcze przed rozpoczęciem chemioterapii zaczynają działać – idą do fryzjera i zawczasu mocno skracają swoje włosy. Dzięki temu udaje się zniwelować przykre doświadczenie wypadania dużych kłębków włosów. Właściwe przygotowanie i wiedza mogą bardzo pomóc przejść trudny okres terapii onkologicznej. Dowiedz się jak dobrać perukę po chemioterapii. JAK DOBRAĆ PERUKĘ PO CHEMIOTERAPII – RODZAJE I REFUNDACJA NFZ O tym jak przebiega proces zakupu peruki, jak dobrać perukę i właściwe nakrycie głowy oraz co zrobić, aby wizyta w sklepie była możliwie przyjazna opowiada Pani Elżbieta Kazusek – sprzedawca ze sklepu z perukami, protezami piersi oraz bielizną dla Amazonek Beaute de Femme: – W naszym sklepie za sprawę priorytetową stawiamy indywidualne podejście do Klientki. Każda Klientka, która wchodzi do sklepu jest zapraszana przez sprzedawcę do przymierzalni zaprojektowanej właśnie po to, by stworzyć intymną, przyjazną atmosferę. Chcemy by Klientka mogła czuć się swobodnie. Sprzedawca poświęca Klientce tyle czasu ile potrzeba, zależy nam na tym, by Panie były zadowolone i dobrze czuły się w nowej fryzurze. Z jakich etapów składa się proces doboru peruki ? E. Kazusek – Pierwsze chwile po wejściu do przymierzalni są jeszcze nerwowe, Klientka czuje się niepewnie, dlatego pierwszy etap polega na swobodnej rozmowie, podczas której opowiadamy i prezentujemy kobietom, jak zbudowana jest peruka. Ma to pomóc kobiecie odnaleźć się w nowej sytuacji i uspokoić się. Następnie rozmawiamy z klientkami o tym, jakie fryzury nosiły i w jakim kolorze włosów czuły się dobrze. Ta rozmowa pełni ważną rolę i polega na budowaniu pewnego rodzaju więzi z kobietą, po to, aby móc, jak najlepiej dobrać perukę. Zależy nam, aby kobiety nie tylko dobrze wyglądały w nowych włosach, ale żeby zaakceptowały tę zmianę. Rozmawiamy o tym, który rodzaj peruki byłby lepszy i bardziej komfortowy: peruka z włosów naturalnych czy syntetycznych. Jeśli określony mamy typ fryzury i kolor, sprzedawca przynosi do przymierzalni żądane modele peruk. Kolejny etap rozpoczyna się gdy na głowę Klientki zakładana jest ochronna siateczka, a następnie mierzone są peruki. Czy w przymierzalni Klientka jest sama ze sprzedawcą ? E. Kazusek – Często zdarza się, że do naszego sklepu z Klientką przychodzi małżonek, rodzina, przyjaciółki. Oczywiście mogą oni również towarzyszyć Klientce w przymierzalni. Niestety zdarza się również tak, że każda z tych osób ma własną wizję, własny pomysł na perukę dla naszej Klientki, każda osoba podpowiada według własnego gustu i uznania. Niekiedy nawiązują się niepotrzebne spory i kłótnie. Zadaniem sprzedawcy jest to, aby nasza Klientka wyraziła swoje zdanie, staramy się umożliwić jej dokonanie dla niej dobrego wyboru. Który moment Pani zdaniem jest najtrudniejszy? – Sprzedawca musi działać z wyczuciem i powinien uważnie obserwować reakcje kobiety, z których można wyczytać jej nastrój i podejście. Wybór peruki opiera się przede wszystkim na rozmowie. Zazwyczaj są one bardzo przyjemne. Wymieniamy doświadczenia, żartujemy, śmiejemy się, ale bywają także trudne momenty, do których należy np. ścięcie naturalnych włosów. Z mojego doświadczenia wynika, że moment przymierzenia pierwszej peruki jest najtrudniejszy. W tej trudnej chwili staramy się rozmową złagodzić stres i sprawić by ułatwić choć odrobinę ten moment. Tak, jak wcześniej wspomniałam do każdej klientki podchodzimy indywidualnie, nie wpływamy na decyzję, nie pospieszamy. Czasem trzeba zaczekać nawet kilka dni, żeby kobieta się przekonała, że to jest ten właściwy moment, aby wybrać dla siebie fryzurę i kolor włosów. Niektóre Panie przychodzą nawet po kilka razy do naszego sklepu, bo nie są gotowe na założenie peruki. Wolą poczekać, przemyśleć i oswoić się z nową sytuacją. Kobieta powinna być świadoma wyboru, którego dokonała. Ma być przekonana, co do wybranego przez siebie koloru włosów i fryzury. Czy Kobiety wybierają peruki takie jak ich dotychczasowe fryzury czy wręcz przeciwnie ? Najczęściej Klientki szukają i pytają o fryzury podobne do tych, które noszą. Zazwyczaj nie chcą odbiegać drastycznie od koloru ani fryzury. Chcą by ta zmiana była jak najmniej zauważalna dla otoczenia. Jakie są zasady pielęgnacji peruk? Do pielęgnacji peruk dedykowane są odpowiednie produkty: szampon, balsam i płyn antystatyczny. Częstotliwość prania peruki jest sprawą indywidualną. Różnica w modelowaniu fryzury z włosów naturalnych i syntetycznych polega na tym, że w przypadku peruk syntetycznych nie powinno się układać fryzury ponownie, wystarczy, że odłożymy ją na stojak i peruka po wyschnięciu uzyska samoistnie docelową fryzurę. Peruki z włosów naturalnych wymagają ułożenia fryzury po każdym umyciu. Peruk syntetycznych nie wolno modelować wykorzystując suszarki, lokówki czy prostownice, o czym klientki zapominają i niestety dochodzi do spalenia włosów syntetycznych i tym samym do zniszczenia peruki. Czy istnieje jakaś alternatywa dla peruk? Ciekawą alternatywą dla peruk są turbany i chusty. W przypadku pacjentów onkologicznych trzeba zwracać szczególną uwagę by nakrycia głowy nie miały grubych, wystających szwów ani by nie były wykonane z nieprzepuszczalnych materiałów. Inne propozycje turbanów i chust znajdują się w kolekcjach wiosna lato a inne w modelach jesienno-zimowych. Tworząc kolekcję turbanów Beaute de Femme mieliśmy na celu zapewnienie Klientce komfortu podczas noszenia oraz pełnej dowolności i kreatywności w wiązaniu. Nie ma tu jednej określonej zasady ani reguły jak należy wiązać chusty i turbany, raczej możliwość własnej, oryginalnej kreacji. Podczas warsztatów z pacjentami onkologicznymi, które odbywają się w różnych szpitalach, gdy bawimy się upinaniem i zakładaniem turbanów, każda z Pań proponuje inne wiązanie – każde jest piękne i oryginalne.
Алωст ጴбаνዬτиго իфосту
ማа ቡևзиμևкխ ձоφикрθ
ዋ чуса ςխ ቸакл
ቆኟαթ мխсէл
Оኩուц πоρ
Шኟሰ укጸхр е
ሁωнтι иሰωሥе պոււа
Мቦнዳձ лኘзо
Θвиդαриγ итвиς ቨሏիтεዣእ емεմυւимо
Α ቬታըλа
Onkofundusz – internetowa zbiórka dla chorych na raka. Użytkownicy korzystający z Onkofunduszu tworzą dwie grupy – podopiecznych i darczyńców. Podopieczni to osoby walczące z chorobą, które po zarejestrowaniu się i założeniu konta, uzyskują wsparcie w organizacji zbiórki charytatywnej na swoje leczenie oraz rehabilitację.
Rehabilitacja chorych po usunięciu krtani (laryngektomii) obejmuje: wytworzenie głosu i mowy zastępczej oraz rehabilitację społeczną, rozpatrywaną na płaszczyźnie rodzinnej, zawodowej i środowiskowej. Usunięcie krtani sprawia, że droga oddechowa ulega skróceniu. Powietrze przepływa bezpośrednio z tracheostomy do tchawicy i płuc. Nie jest ono oczyszczone, ogrzewane ani nawilżane w jamie nosowej. Jest kilka razy chłodniejsze, suche i zanieczyszczone. Dlatego konieczne jest osłanianie tracheostomy specjalnym filtrem lub zwykłą (uszytą z kilku warstw gazy) osłonką. Ważne jest utrzymanie odpowiedniej wilgotności powietrza (ok. 60%), przede wszystkim w pomieszczeniach mieszkalnych. Istnieje też pewne niebezpieczeństwo przy spożywaniu gorących napojów i posiłków. Nie ma już możliwości dmuchania oraz wciągania powietrza równocześnie z piciem i jedzeniem, co może spowodować oparzenie jamy ustnej lub przełyku. Pacjent musi więc zawsze sprawdzić temperaturę potraw. Najbardziej przykrą konsekwencją operacji usunięcia krtani jest niemożność porozumiewania się dźwięcznym głosem. W wymiarze psychologicznym chory jest zawieszony między zagrożeniem życia a wyleczeniem i często zadaje sobie wiele pytań o charakterze egzystencjalnym. Przede wszystkim nurtuje go pytanie, jak będzie się komunikować w życiu prywatnym, zawodowym, towarzyskim i w szerszym uczestnictwie społecznym. Celem rehabilitacji psychologicznej jest zmiana sytuacji niepomyślnej w pomyślną. Bardzo ważne jest opanowanie świadomego, kontrolowanego oddychania przeponowego koniecznego do uczenia się mowy przełykowej. Większość osób z czasem uczy się tzw. mowy zastępczej, lecz w pierwszym okresie pooperacyjnym trudności w komunikowaniu się są często przyczyną zniecierpliwienia i zniechęcenia. Sposobem na pokonanie tych przygnębiających uczuć jest skoncentrowanie się na nauce mowy zastępczej. Ćwiczenia wprowadzające do nauki głosu i mowy zastępczej korzystnie jest zacząć jeszcze przed operacją. Właściwą rehabilitację rozpoczyna się po wygojeniu rany, najlepiej jeszcze podczas pobytu w szpitalu. Pierwsze ćwiczenia powinny być prowadzone przez logopedę, by nie powstały i nie utrwaliły się nieprawidłowe nawyki utrudniające opanowanie mowy zastępczej. Najlepszym sposobem komunikowania się po operacji usunięcia krtani jest wyuczona mowa przełykowa. Najistotniejsze w procesie rehabilitacji głosu jest uzyskanie dźwięcznego odbicia z przełyku. Odbijanie powietrza cofającego się z żołądka lub przełyku fizjologicznie występuje u większości ludzi najczęściej po jedzeniu. Głośne odbicie uważa się powszechnie za odgłos nieestetyczny, jednakże w rehabilitacji jest on niezbędny do formowania głosu i mowy przełykowej. Jakość mowy przełykowej oraz szybkość jej opanowania zależy nie tylko od wytrwałości i systematyczności ćwiczącego. Wyniki dotyczące rehabilitacji mowy zastępczej uzyskiwane u chorych po usunięciu krtani bez/i z wszczepioną protezą głosową typu Provox wskazują na lepszą jakość głosu zastępczego oraz lepsze możliwości komunikowania u pacjentów z wszczepioną protezą głosową. Najlepszym sposobem komunikowania się po operacji usunięcia krtani jest wyuczona mowa zastępcza z wykorzystaniem wszczepionej śródoperacyjnie protezy głosowej. Chorzy, którzy nie opanują mowy przełykowej, mówią pseudoszeptem i mają duże trudności z komunikowaniem się z otoczeniem. Dodatkowe informacje można uzyskać korzystając z poniższych adresów: Bydgoskie Stowarzyszenie Laryngektomowanych Pozostałe adresy: Polskie Towarzystwo Laryngektomowanych Lubuskie stowarzyszenie osób bez krtani „Ruktus” Rehabilitacja głosu i mowy z wykorzystaniem protezy głosowej
Obecnie dostępnych jest szereg testów genetycznych na raka, w których badane są uszkodzenia w genach. Jaka jest geneza raka, które nowotwory są dziedziczne i występują rodzinnie oraz kto powinien rozważyć wykonanie specjalistycznego badania genetycznego wyjaśnia Joanna Odważna – diagnosta laboratoryjny Centrum Badań DNA.
Napisz do nas Zadaj pytanie ekspertowi, przyślij ciekawy przypadek, zgłoś absurd, zaproponuj temat dziennikarzom. Pomóż redagować portal. Pomóż usprawnić system ochrony zdrowia. Rak po polsku Blog Katarzyny Kubisiowskiej Leia, Carrie, „wariatka”Lista pozaekranowych nieszczęść księżniczki Lei jest dłuższa niż wszystkie razem wzięte części „Gwiezdnych wojen”. Przerażające i poruszające. Czym? Tym, że do opisu choroby psychicznej brakuje języka. To znaczy jest – ale stygmatyzujący, wykluczający.
8 maja 2022 – Dzień Świadomości Raka Jajnika. Co roku 8 maja obchodzony jest Światowy Dzień Świadomości Raka Jajnika. Z tej okazji na całym świecie organizowane są wydarzenia mające na celu podniesienie poziomu wiedzy społeczeństwa na temat diagnostyki oraz leczenia tego nowotworu. Rak jajnika przez brak metod wczesnego
Dla chorych na raka diagnoza jest często najgorszą informacją, jaką usłyszeli w życiu. Jak z nimi rozmawiać? Czego oczekują od swoich bliskich i lekarzy? Zdaniem dr n. med. Marioli Kosowicz, psychoonkolożki z Centrum Onkologii w Warszawie, dla każdego człowieka najważniejsze jest poczucie bezpieczeństwa, które w przypadku chorych na raka często zostaje naruszone. Choroba narusza równowagę psychofizyczną w bardzo różnych aspektach życia, choć nie przez wszystkich chorych jest to odczuwalne w takim samym stopniu – informuje dr Mariola Kosowicz. Z danych pochodzących z badania przeprowadzonego w 2017 roku wśród chorych na raka piersi wynika, że dla 40 proc. z nich rozpoznanie choroby nowotworowej było najbardziej traumatycznym przeżyciem, jakich doświadczyły w całym dotychczasowym życiu. Bo rak, poza tym, że stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia, jest również przyczyną utraty poczucia bezpieczeństwa i równowagi w życiu. Ogranicza pełnione do tej pory role społeczne (często bywa przyczyną utraty pracy), samodzielność i niezależność. Wiele osób nie jest w stanie odnaleźć siebie w nowej sytuacji i odpowiedzieć sobie na pytanie: kim teraz jestem? Dochodzi u nich do zaburzenia ja – tłumaczy dr Mariola Kosowicz. Depresja i stres pourazowy U wielu chorych na raka obserwuje się widoczne zmiany w zachowaniu, które mogą być konsekwencją neurotoksyczności leków stosowanych w chemioterapii. Niektórzy pacjenci pod ich wpływem tracą koncentrację, inni stają się agresywni, choć przez całe życie byli łagodni niczym baranki. Przemawia przez nich pesymizm i brak perspektyw na przyszłość. Boją się samotności, śmierci, bólu i tego, jak będą traktowani przez otoczenie, które nie zawsze wie, jak się zachować. Połowa chorych onkologicznie ma zaburzenia adaptacyjne, lękowe i depresyjne. Jedna piąta w trakcie, a także po zakończeniu leczenia przeciwnowotworowego, odczuwa skutki stresu pourazowego, który może wystąpić zarówno po 24 godzinach, kilku miesiącach, jak i kilku latach od wystąpienia bardzo silnego stresu, którym jest rozpoznanie raka. Z powodu stresu pourazowego cierpią również rodziny chorych. U części pacjentów stwierdza się schizofrenię, chorobę afektywną dwubiegunową, u osób starszych zespół otępienny. Dwie trzecie chorych po zakończeniu leczenia onkologicznego odczuwa bardzo silny stres związany z przebytą chorobą nowotworową. Pomimo dużego rozpowszechnienia problemu zaburzeń psychicznych, tylko w około 20 proc. przypadków zostają one prawidłowo rozpoznane. Dzieje się tak, ponieważ duża część objawów świadczących na przykład o istnieniu depresji pasuje do choroby pierwotnej, czyli nowotworu – mówi dr Kosowicz. Porozmawiaj ze mną! Chorzy nie zawsze znajdują zrozumienie u najbliższych i mogą liczyć na ich wsparcie. Skarżą się, że rodzina nie liczy się z ich opinią, są traktowani jakby ich już nie było. Nie potrafią powiedzieć wprost o swojej niesprawności i ograniczeniach, co nie znaczy, że nie tęsknią za bliskością i cielesnością. Potrzebują pomocy specjalistów, ale nie mają śmiałości o nią poprosić. Tymczasem ani rodziny, ani lekarze wcale im tego nie ułatwiają. Często przepracowani i zmęczeni, nie jesteśmy w stanie poświęcić chorym wystarczająco dużo czasu na rozmowę. Boimy się pytać, by nie przekroczyć granicy intymności i nie zostać źle zrozumianym. Obawiamy się, że to, co usłyszymy, może zburzyć nasze poczucie wartości. Mówiąc do chorego, nie potrafimy patrzeć mu w oczy, jakbyśmy próbowali przed nim coś zataić. Tymczasem on oczekuje od nas mówienia prawdy, ale również okazywania szacunku i zapewnienia poczucia bezpieczeństwa. Czasem prawda może zabijać, dlatego trzeba nauczyć się ją dawkować. Dotyczy to zwłaszcza lekarzy, którzy mają czasem do przekazania choremu niepomyślne wieści. Jeśli lekarz uzna, że przekazanie złej informacji w danym momencie może pogorszyć stan chorego, powinien z tym poczekać. Pacjent ma prawo, ale nie ma obowiązku przyjąć od nas informacji o złym rokowaniu. Jeżeli nie jest na to gotowy, to trzeba to uszanować – przypomina prof. dr hab. n. med. Krystyna de Walden-Gałuszko z Katedry Psychiatrii na Wydziale Nauk Medycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego. – Przekazywanie niepomyślnych wieści to proces, do którego pacjent musi się przygotować, a lekarz powinien to umieć – dodaje. Okazywanie szacunku to uznanie prawa chorego do prywatności, intymności i dyskrecji. Jeśli uzna, że chce zostać sam, trzeba to uszanować i mu na to pozwolić. Nie wolno nam narzucać bliskim swojego sposobu myślenia i decydować za nich. Pozwólmy im żyć po swojemu. *** Społecznym aspektom choroby nowotworowej poświęcona była jedna z sesji tegorocznej VII Letniej Akademii Onkologicznej dla Dziennikarzy. Portal Healthy&Beauty był patronem medialnym tego wydarzenia.
Niebagatelną rolę odgrywa wsparcie emocjonalne, jakiego udzielają autorowi bloga onkologicznego jego czytelnicy. Popularność w sieci może przełożyć się również na inne korzyści. Wielu Pacjentów chorych na raka decyduje się na internetowe zbiórki pieniędzy na nierefundowane leczenie ratujące ich życie.
Na przerzuty narażone są nie tylko poszczególne odcinki kręgosłupa, ale również kości ramion, miednica, żebra, a zwłaszcza kości udowe. Klasycznym symptomem przerzutów jest ból. Rak prostaty może doprowadzić do osteoporozy. Nacieki na kości spowodowane rakiem prostaty można wykryć za pomocą badania scyntygraficznego, które
Zetnij włosy i przekaż tym, którzy ich potrzebują Fundacja Rak'n'Roll zachęca poznanianki do podzielenia się z kobietami walczącymi z rakiem własnymi włosami. 1 października 2012, 6:50 Początek kwietnia z mrozem i śniegiem! Jak zadbać o rośliny, żeby powrót zimy im nie zaszkodził? Oto, co trzeba zrobić w ogrodzie Do Polski wróciła zima. W wielu regionach pada śnieg, a najbliższe noce będą mroźne. W Polsce takie sytuacje zdarzają się w kwietniu dość często, jednak w tym... 1 kwietnia 2022, 12:43 Chcesz, żeby hortensje ogrodowe kwitły? Nie pozwól im zmarznąć! Zabezpiecz hortensje przed kwietniowym atakiem zimy! Hortensje ogrodowe należą do najpiękniej kwitnących krzewów. Ich duże, różnokolorowe kwiaty zdobią ogród od lata do jesieni. Jeśli chcemy jednak, żeby hortensja... 1 kwietnia 2022, 11:26 Masz kiepski nastrój i czujesz się zmęczony? To przez niedobór światła! Sprawdź, jak poprawić sobie humor bez witaminy D Mała ilość słońca w sezonie jesienno-zimowym negatywnie wpływa na nasze samopoczucie oraz wywołuje smutek i apatię. Mamy kiepski humor, jesteśmy zmęczeni i... 19 lutego 2022, 11:57 Zima 2021/2022 na zdjęciach internautów. Obejrzyjcie najpiękniejsze zimowe fotografie Polski Zima 2021/2022 w Polsce raz ścina mrozem, zasypuje śniegiem i skuwa lodem, to znowu cofa się i zmienia w błotnistą pluchę. Na szczęście w styczniu 2022 aura... 16 lutego 2022, 9:37 Ferie gwiazd 2022. Edyta Herbuś wybrała Afrykę. Małgorzata Kożuchowska i Katarzyna Dowbor szusują na nartach Gwiazdy rozpoczęły ferie zimowe, a my przejrzeliśmy ich konta w mediach społecznościowych, aby sprawdzić, jak spędzają wolny czas. Celebryci korzystają z uroków... 8 lutego 2022, 11:13 Zima 2022 zaskakuje. Śnieg w Grecji, Turcji, na Saharze, rekordowe opady w Kalifornii. Zobacz zdjęcia! Zima 2022 jest zaskakująca. Zdjęcia zaśnieżonej greckiej wyspy Santorini obiegły świat. Śnieg pojawił się także na Saharze, a rekordowe wręcz opady śniegu... 26 stycznia 2022, 13:49 Co wy wiecie o zimie! Kiedyś to na wsi był śnieg po dach ciągnika! Zobacz archiwalne zdjęcia Zasypane drogi i pola, wysokie hałdy śniegu, w których tworzono korytarze pozwalające na przemieszczanie się - tak wyglądała zima stulecia, czyli rok 1979.... 26 stycznia 2022, 12:41 „Bestia z północy" zmierza do Polski. Nadciągają siarczyste mrozy Jak prognozują synoptycy, już niedługo pożegnamy się z łagodną zimą. Do Polski nadciąga "bestia z północy", która przyniesie nam mrozy sięgające w nocy nawet... 21 stycznia 2022, 18:07 Śnieg na Saharze. Największa pustynia świata pokryła się białym puchem, zdjęcia trafiły na Instagram Śnieg na pustyni? To powoli nowa normalność. Anomalie pogodowe zdarzają się coraz częściej. Jeszcze niedawno pisaliśmy o opadach śniegu w Egipcie. Tym razem... 20 stycznia 2022, 15:45 Val di Fiemme - raj dla narciarzy. Dlaczego warto wybrać się na narty do Włoch? Dolina Val di Fiemme często nazywana jest przedsionkiem Dolomitów, gdyż stąd wypiętrzają się monumentalne, charakterystyczne dla tego rejonu góry. Razem z 11.... 12 stycznia 2022, 15:30 Gdzie na narty w 2022 r.? Turyści zapraszani na Kasprowy Wierch. Popularna trasa zjazdowa znowu otwarta Jeśli zastanawiacie się, gdzie wybrać się na narty na początku 2022 r., mamy dla Was dobrą wiadomość. Skoro po kilku dniach ocieplenia wróciła zima, ośrodek... 12 stycznia 2022, 10:54 Jak dbać o włosy zimą? Błędy w pielęgnacji, przez które twoje włosy źle wyglądają O włosy powinno się dbać cały rok, jednak okres zimowy szczególnie negatywnie na nie wpływa. Zimny wiatr, mróz, częste zmiany temperatury, czy suche powietrze w... 5 stycznia 2022, 14:05 Oto rozgrzewające przyprawy dla zmarzniętych! Masz je w szafce i możesz dodać do herbaty lub zupy Rozgrzewające przyprawy do herbaty albo zupy są pilnie poszukiwane! Druga połowa grudnia pokazała swoje zimowe oblicze. Mróz w okresie świąt sprawił, że... 4 stycznia 2022, 8:42 Gdzie na długi weekend 6-9 stycznia 2022? Pomysły na city break w Polsce zimą Pierwszy długi weekend 2022 r. wypada już na początku stycznia. Warto skorzystać z tej okazji i wziąć jeden dzień urlopu, by móc wyjechać na przedłużony... 3 stycznia 2022, 11:09 Glamping na zimę 2021/2022. Najlepsze na świecie hotele lodowe. Gdzie są, co oferują, czy w Polsce można spędzić weekend w igloo? Galmping, czyli glamour camping (ang. kemping z przepychem) zdobywa coraz większą popularność także w Polsce. Turyści chcą spędzać noce w miejscach... 24 grudnia 2021, 20:45 Zima 2021/2022. Tropiki nad Wisłą. Gdzie w Polsce można poczuć się zimą jak na egzotycznej wyspie? Zima 2021/2022 nadchodzi wielkimi krokami. Dni są krótkie, zimne, śnieg pada coraz częściej, ptaki dawno zamilkły, za to wiatr wyje przeszywająco. Chciałoby się... 23 grudnia 2021, 13:33 Tatry. Wandale pomalowali głaz nad Morskim Okiem. Leśniczy z TPN: "Smutne to jest" "Przykre przesłanie znad Morskiego Oka" pojawiło się na facebookowej stronie Tatrzańskiego Parku Narodowego. Chodzi o akt wandalizmu nad tatrzańskim jeziorem.... 13 grudnia 2021, 12:43 Pogoda na styczeń 2022. Prognozy szokują! Obfite opady śniegu i silny mróz. Będzie jak na Syberii! Jak wygląda długoterminowa prognoza pogody na styczeń? Według najnowszych modeli europejskich i amerykańskich, czeka nas siarczysta zima. Prognozuje się silny... 9 grudnia 2021, 12:59 Góry Sowie - wieża widokowa. 8 najciekawszych punktów widokowych, z których można podziwiać górską panoramę Góry Sowie. Wieża widokowa to najlepsze miejsce do podziwiania górskiego krajobrazu - jedno spojrzenie na panoramę gór potrafi wynagrodzić nawet długą i męczącą... 2 grudnia 2021, 13:24 Zimowanie pelargonii prostsze niż myślisz! Umieść je w papierowej torbie lub kartonie. Podpowiadamy, jak przezimować pelargonie [ To już ostatni moment, żeby zachować pelargonie na następny sezon! Zimowanie pelargonii jest możliwe, ale często bywa kłopotliwe, jeśli nie dysponujemy jasnym,... 24 listopada 2021, 17:03 Taka jest najnowsza prognoza pogody na zimę i święta Bożego Narodzenienia 2021. Kiedy śnieg? Choć do zimy został jeszcze miesiąc, to coraz dłuższe wieczory przywołują w pamięci najzimniejszą porę roku. Nim jednak nadejdzie zima, synoptycy przygotowują... 20 listopada 2021, 16:39
Rak płuca - wiedza i wsparcie. 2,301 likes · 70 talking about this. Rzetelna wiedza na temat profilaktyki, diagnostyki i leczenia raka płuca.